Ewa Kochanowska: Może na chwileczkę zostawmy umarłych, jeśli pan pozwoli, bo mam pytanie o żywych. Czy pana zdaniem pytanie jak, nawet nie dlaczego, ale jak zginął mój mąż jest pytaniem zagrażającym życiu? Ponieważ w czasie po wystąpieniu mojej mojej córki w Parlamencie Europejskim, europoseł Landsbergis, były prezydent Litwy, odnosząc się do jej zdecydowanej, skomponowanej bardzo prawniczo wypowiedzi, powiedział wprost: "Jest pani w niebezpieczeństwie. I dlatego proszę uważać. Na przykład podczas jazdy samochodem". Chciałam zapytać, czy zadawanie pytań jest zagrażające życiu?
23.02.2011 10:30
161
Jej, to Graś nas okłamał?
Paweł Graś: "Panie premierze, czy pan wydał rozkaz zamordowania mnie i tych, którzy śmią zadawać głośne pytania o Smoleńsk?". To jest bezczelność, trudno to inaczej nazwać.
***
Albo Tusk znajdzie teraz w stenogramach "brakujące" słowa pani Kochanowskiej, te które nam wszystkim w jego imieniu zrelacjonował jego oddany rzecznik, albo - jak by powiedział Patrick Jane - "Liar, liar, pants on fire". Pozostaje pytanie kto to kłamstwo wymyślił, albo - w wersji łagodniejszej - kto opacznie zrozumiał wdowę. SuperEkspres pisze, że w spotkaniu wzięli udział Tusk, Kopacz i Miller, nie wspomina aby był na nim Graś. Jeśli więc faktycznie Grasia na spotkaniu nie było, kłamliwa relacja musi być chyba autorstwa samego Tuska. To zresztą nieistotne, kto to kłamstwo spłodził, kto je "tylko" powielał, a kto mając pełną wiedzę (i nagranie) go w porę nie sprostował. Tak czy siak, wniosek jest jeden - ta władza kłamie tak ostentacyjnie, że nie powinno się do niej podchodzić bez własnego dyktafonu.
***
W świetle tego co dzisiaj przytacza SuperEkspres, trudno się dziwić, że rząd odmówił dziennikarzom i rodzinom wglądu w stenogram ze spotkania, powołując się na prywatność jego uczestników. Sama też o ten stenogram poprosiłam, dostałam odpowiedź taką samą jak wszyscy, ale mam nadzieję, że spławić mnie tak całkiem nie będzie łatwo, bo pytam dalej i mam obiecaną odpowiedź. Częściową, ale w części mnie najbardziej interesującej.
Kataryna: Zwracam się z uprzejmą prośbą o następującą informację publiczną: 1. Zapis spotkania Premiera Donalda Tuska z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej z dnia 11 grudnia 2010. 2. Notatki służbowe i/lub inne dokumenty wytworzone w związku z tym spotkaniem, przed nim lub po nim.
Centrum Informacyjne Rządu: Spotkanie PRM z rodzinami ofiar katastrofy nie miało charakteru spotkania publicznego w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej i brały w nim udział przede wszystkim osoby prywatne. W konsekwencji zapis tego spotkania również nie stanowi informacji publicznej, jest on bowiem zapisem stanu psychofizycznego, osobistych emocji i wzruszeń uczestników, ponadto zawiera ich dane osobowe oraz informacje, pytania, poglądy i opinie o charakterze prywatnym i osobistym, wyrażone w poszczególnych wypowiedziach. Upublicznienie tych stenogramów/nagrań naruszałoby art. 5 ust 2 uodip, ograniczający prawo do informacji publicznej ze względu na prywatność osoby fizycznej; ponadto, w opinii Departamentu Prawnego KPRM, ze względu na charakter spotkania nie można w tym zakresie domniemywać zgody osób zainteresowanych na udostępnianie powyższych treści osobom trzecim. Jednocześnie uprzejmie wyjaśniam, że nie dysponujemy dokumentami urzędowymi dotyczącymi tego spotkania, które, w myśl uodip, podlegałyby udostępnieniu.
Kataryna: Szanując prywatność osób biorących udział w spotkaniu o zapis którego wnosiłam, zwracam się ponownie z wnioskiem o udzielenie informacji publicznej w tej sprawie, modyfikując go tak aby żadne interesy osób prywatnych nie były zagrożone. Wniosek obecnie dotyczy bowiem wyłącznie stanowisk przedstawionych przez urzędników i osoby publiczne, nie mają więc do niego zastosowania powody dla których nie mógł zostać zrealizowany mój poprzedni wniosek. Na podstawie art. 2 ust 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. zwracam się z uprzejmą prośbą o następującą informację publiczną: 1. Zapis wszystkich wypowiedzi Premiera Donalda Tuska z ostatniego spotkania z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej. 2. Zapis wszystkich wypowiedzi ewentualnych innych urzędników i przedstawicieli władz zabierających głos na spotkaniu.
Centrum Informacyjne Rządu: Przygotowanie stenogramów tak, by z poszanowaniem przepisów prawa i prywatności rodzin ofiar tragedii zadośćuczynić Pani prośbie, wymaga wnikliwej analizy i uważnej selekcji. W związku z tym, niestety, będziemy potrzebować więcej czasu na przygotowanie odpowiedzi dla Pani. Przekażemy ją Pani tak szybko, jak będzie to możliwe.
***
Sprawa nie jest więc całkiem beznadziejna, czekam na rządową stronę tego spotkania, a wcześniej - na tłumaczenia Tuska ze słów Grasia. Bo, pamiętajmy, to Tusk ponosi pełną odpowiedzialność za to jak Graś zrelacjonował opinii publicznej jego wymianę z Kochanowską.
skomentuj
skomentuj
Komentarze do notki161 |Zgłoś nadużycie
-
@Kataryna
-
a co blogowiczom przyniesie jeszcze jeden dowód kłamstwa?
Od 3 lat PO bajdurzy, a Tusk ciągle wysoko w rankingu. Przed nami polska Prezydencja w UE, dzięki której Tusk zyska kolejne procenty.
Czy nie czas szanowna Kataryno, byś, wykorzystując swoją popularność i możliwości, spróbowała zrobić coś więcej niż tylko udowodnić kolejne kłamstwo?
Pozdrawim.
-
Komentarz może być tylko jeden
Liar, liar, pants on fire
-
@
zdecydowanie wystapił brak empatii, takze pojawiła sie co najmniej niedelikatnośc ze strony Premiera w stosunku do osób zafascynowanych wiedza Landsbergisa.
Jak powinna byc rekacja rządu.Przede wszytskim bardziej dyplomatyczna i ludzka wobec osób straszonych prze Landsbergisa.Potem ,moze przyznanie ochorny BOR paru osobom, moze telefon do ABW ? Jak Pani mysli?
Jak powinna byc rekacja PIsu na słowa Landsbergisa?Moze ktos go w Brukseli powinien zapytac czy po prostu zmyśla czy też ma jakies materialne poszlaki.
-
Kataryna
jak widać 'przestawianie wajchy" trwa nadal. Tusk nie może ustalić ręki, która ją trzyma, albo wie, i się jeszcze droczy... więc będziemy słyszeć i czytać jeszcze niejeden ciekawy "njus".
Owa "ręka" ma chyba przymiot zbiorowy (OFE), bo coś wczoraj, czy przedwczoraj minister Boni dalej bronił stanowiska Rządu w sprawie cięć składek na OFE.
-
@ Kataryna
"Sprawa nie jest więc całkiem beznadziejna, czekam na rządową stronę tego spotkania, a wcześniej - na tłumaczenia Tuska ze słów Grasia".
Wycięcie wypowiedzi osób prywatnych wymaga więcej niż 14 dni? I Pani wierzy, że sprawa nie jest beznadziejna?
A ja się nie zdziwię, jeśli za dwa miesiące odpowiedzą Pani, że niemożliwe jest odseparowanie wypowiedzi Premiera RP od osobistych refleksji Donalda Tuska, poruszonego tragedią rodzin.
-
@Kataryna
Widac ze uczyli sie tego w Moskwie, znajome metody, beda klamac do konca, a jak bedzie trzeba nagraja wlasna wersje wydarzen i beda wmawiac, ze to orginał! Tam na spotkaniu okazało sie, ze Tusk ma inna twarz, ze zaklada maski, jest inny, zdenerwowany, nerwowy i agresywny na zamknietych spotkaniach dotyczacych waznych spraw a inny do kamer i ogolnie w mediach, gdzie smieje sie i podlizuje.
No ale narod zaslepiony i karmiony tym klamstwem tego nie widzi!
Wracajac do sprawy to wazna sprawa jet fakt, jesli były prezydent Litwy ostrzegl Kochanowaska przed zamachem na jej zycie, to jest to bardzo powazna sprawa, w normalnym panstwie sluzby powinny sie tym zajac, a premier powaznie to potraktowac, a tu wiadomo kto z kim jest kolezka i komu daje sie poklepywac!
-
@yarc
Drugi wniosek, ten już zmodyfikowany, jest z 5 stycznia, a zatem ustawowe dwa miesiące mijają wkrótce. Nie wykluczam, że news do SE jest właśnie produktem ubocznym przygotowań stenogramu dla mnie :)
-
klamia rano, klamia w poludnie, klamia wieczorem...skad my to znamy?
z cala pewnoscia spotkania z obecnym "rzadem" nalezy nagrywac conajmniej na dyktafon
-
Belki we własnym oku nie widząc
Krótko, w dwóch punktach:
1. Rzecznik rządu niepoprawnie streścił wypowiedź p. Kochanowskiej. To fakt nie podlegający dyskusji.
2. Wypowiedź p. Kochanowskiej była skandaliczna - i dobrze, że spotkała się z ostrą reakcją premiera. Gdyby mnie ktoś zapytał publicznie, czy zadawanie mi pytań "zagraża życiu", to pewnie odciąłbym się jeszcze ostrzej.
-
W prawdziwym niebezpieczeństwie.
Przed chwilą widziałam ostatni program Pospieszalskiego. Przejęzyczenie red. Ziewmkiewicza nie jest przejęzyczeniem. Po dwudziestu latach widzimy, że Polska nie jest krajem w pełni, może nawet w połowie demokratycznym. Mało tego coraz mniej u nas podstawowych atrybutów demokracji. Co zrobimy z tym fantem? Zaczynam obawać się, że możemy niewiele. A na pytanie pani Kochanowskiej powinien odpowiedzieć nie tylko premer, także światli dziennikarze. Ale jesli właściciele mainstremeowych mediów, to byli właściciele PRL-u, by nie powiedzieć ostrzej? Premer miast poważnie potraktować poważne ostrzeżenie zakpił z rodziny Janusza Kochanowskiego, wysokiego urzędnika państwowego w demokratycznym kraju. Mały Putinek.
-
@wywczas
Empatię to premier ma tylkow stosunku do ludzi dzięki której siedzi natej posadzie. Nie od parady co miesiąc lata do TVN całować Waltera, do GW nie musi latać i całować Michnika bo przekazał w tej mierze plenipotencje synkowi i Komorowskiemu.
Dla patriotów i bohaterów to Tusk ma tylko pogardę i obelgi. Oczywiście Miecio w imieniu szefa zamiecie co trzeba.
-
Graś kłamał, kłamie i będzie kłamał
i tyle w temacie
-
@kataryna
Przecież ten cytat Grasia jest kompletnie wyjęty z kontekstu.
Polska The Times:
"Premier zareagował bardzo burzliwie na wypowiedź pani Kochanowskiej i nie dziwię się. Ewa Kochanowska de facto zapytała go, czy ona może czuć się bezpieczna, jak głośno mówi o katastrofie smoleńskiej, bo obawia się zamachu na swoje życie. Tak można jej wypowiedź skrócić, to znaczy pytała "panie premierze, czy pan wydał rozkaz zamordowania mnie i tych, którzy śmią zadawać głośne pytania o Smoleńsk. To jest bezczelność, trudno to inaczej nazwać"
- powiedział Graś w niedzielę w programie "Siódmy Dzień Tygodnia" w Radiu Zet.
Osobną sprawą jest sposób przekazu Grasia, ale chyba wyraźnie z wypowiedzi wynika, ze nie są to dosłowne słowa p. Kochanowskiej.
-
@autorka
Kataryna to, Kataryna tamto. Tyle sie slyszy o tej Katarynie, a tu co? "Paweł Graś: "Panie premierze, czy pan wydał rozkaz zamordowania mnie i tych, którzy śmią zadawać głośne pytania o Smoleńsk?". To jest bezczelność, trudno to inaczej nazwać." Kataryna kreci jak wino owocowe bo o ile ja pamietam te wypowiedz pana Grasia, to przed tymi zdaniami powiedzial cos co w zupelnosci zmienia sens tej cytaty. Bo wspominal o sensie wypowiedzi, a nie, ze dokladnie cytuje. Prawie czyni wielka roznice. Rozumiem, ze pytanie pani Kochanowskiej, w niektorych kregach mozna uznac za calkowicie poprawne, bo przeciez "zaprzanca" i "Rudego" mozna, a nawet nalezy obrazac. Czy pytanie: A Kataryna przestala juz wyrywac w przejsciach podziemnych torebki starszym paniom tez mozna uznac za szczyt bon tonu?
-
autorka
To tak, jakby zapytac czy JPII byl katolikiem...
-
@newmatrix
autoor "Dla patriotów i bohaterów to Tusk ma tylko pogardę i obelgi."
moze i tak . Chociaz akurat Pis nie ma monopolu na definicje patriotyzmu.
A co Pis ma dla swoich oprócz szczucia strachem? Dlaczego nikt nie zpayatł Landsbergisa czy zmysla czy nie? Tylko niósł jego straszenie jako koronny dowód słusznosci swoich racji ?
-
@autorka
Głupia sprawa, wychodzi na to, że Kochanowska też nas okłamała tak jakby:
"W czasie wysłuchania publicznego w Brukseli, gdzie jedną z osób referujących była moja córka, po jej wystąpieniu europoseł, były prezydent Litwy Vytautas Landsbergis powiedział do niej "pani życie jest zagrożone, proszę uważać, jadąc samochodem". Zapytałam premiera, czy taka sytuacja jest możliwa. Wtedy usłyszałam, że moje pytanie jest bezczelne - relacjonowała w sobotę Kochanowska."
-
@kataryna
Już coś chłopcy wymyślą żeby nie ujawnić wypowiedzi Tuska i pozostałych ministrów,a to że zapis jest nieczytelny z powodu przeniku częstotliwości prądu Rosyjskiego do naszej sieci energetycznej.
-
@kataryna
"Drugi wniosek, ten już zmodyfikowany, jest z 5 stycznia, a zatem ustawowe dwa miesiące mijają wkrótce"
Wniosek Antykorupcyjnej Koalicji Organizacji Pozarządowych w sprawie dostępu do informacji dotyczących "Tarczy Antykorupcyjnej" ma już dwa lata i dwa wyroki sądowe w swojej historii. A Premier może im się śmiać w żywe oczy.
"Żyję w demokratycznym państwie prawa, a kto przeżyje, wolnym będzie" - powtarzam sobie to codziennie kilka razy dla otuchy.
-
Kataryna
Graś miał oczywistą rację. Tak sformułowane pytanie było prowokacją. Zadane było po to właśnie, żeby reakcję premiera można było opisywać w "zaprzyjaźnionych" mediach i przez "zaprzyjaźnionych" blogerów.
Ja innej możliwości nie widzę. A Pani potrafi podać inną interpretację tego pytania?
Chętnie bym taką poznał.
-
nawet Tusk chyba przestał juz wierzyć w to co mówi i swoim ludziom
to dlaczego ja mam wierzyć?
-
to zupełnie wykluczone...
...by pan premier kłamał. Nie kłamie nigdy, podobnie, jak jego herr cieć. W ośrodkach, w których pobierali i ugruntowywali swą wiedzę o polityce i skutecznych sposobach jej uprawiania, pojęcie "kłamstwa" jak dotąd nie zostało rozpoznane - nie mówiąc już o jego zdefiniowaniu
pozdrawiam
-
"czy te oczy mogą kłamać ?"
?
-
@all
Ekipa Tuska czerpie pełnymi garściami dobre wzorce jak ci zza Bugu i jeszcze dalej.
Kataryna dostanie raport podobny do tego jak z MAKu.
-
Pozostaje jeszcze pytanie czy politycy PiS już się otrząsnęli.
Bo przecież jeszcze niedawno:
"Wciąż nie możemy się otrząsnąć po słowach pełnych agresji, skierowanych do pani Ewy Kochanowskiej przez premiera Donalda Tuska."
http://www.marekkuchcinski.pl/pliki/List_do_Rodzin_ofiar_katastrofy_pod_Smolenskiem.pdf
Tusk w gruncie rzeczy przecież na spokojnie odpowiedział na tak idiotyczne i absurdalne pytanie oraz skierował Panią Kochanowską
pod właściwy adres czyli europosła Landsbergisa, który terroryzował
jej córkę.
-
@
Premier zareagował bardzo burzliwie na wypowiedź pani Kochanowskiej i nie dziwię się. Ewa Kochanowska de facto zapytała go, czy ona może czuć się bezpieczna, jak głośno mówi o katastrofie smoleńskiej, bo obawia się zamachu na swoje życie. Tak można jej wypowiedź skrócić, to znaczy pytała "panie premierze, czy pan wydał rozkaz zamordowania mnie i tych, którzy śmią zadawać głośne pytania o Smoleńsk. To jest bezczelność, trudno to inaczej nazwać" - powiedział Graś w w programie "Siódmy Dzień Tygodnia" w Radiu Zet.
Tutaj ma pani pełną wypowiedź Grasia. I to jest właśnie pani najlepsza wizytówka - KŁAMSTWO i MANIPULACJA. Zamiast powiedzieć wprost, że Kochanowska kłamała, manipuluje pani późniejszymi wypowiedziami prasowymi.
Prośba do Administracji - niech ten wpis zostanie tak długo, jak tylko się da na SG. Potrzebujemy gwarancji, że tacy ludzie nie wrócą już do władzy.
-
ochkarol
pieprzysz, Szanowny.
SKomentuję Twoje pieprzenie w zaproponowanej konwencji per analogiam.
Kontekst pytania p. Kochanowskiej jest taki, ze działania bądź zaniechania premiera Tuska skutkuja tym, że do tej pory wyrywano torebki starszym paniom w przejściach podziemnych. Pani Kochanowska zapytała po prostu, czy ona moze liczyc sie z tym, iż będzie nastepną w kolejce "do wyrwania jej torebki".
-
@Sad_Ripper
czy ona może czuć się bezpieczna, jak głośno mówi o katastrofie smoleńskiej, bo obawia się zamachu na swoje życie
Ale dlaczego to ptyanie zostało skierowane do Tuska? Skąd Tusk może wiedzieć, czy ktoś przygotowywuje zamach na życie pani Kochanowskiej?
Adresatem powinien być pan Lansbergis, bo on najwyrażniej coś wie.
-
Nie, to Kochanowska kłamała
Nie, to Kochanowska kłamała mówiąc, ze Tusk obraził rodziny ofiar. Nic takiego nie miało miejsca! Choć SE strasznie się starał i poszatkował wypowiedź Tuska.
Kłamała również córka Wassermana w wypowiedzi dla telewizji Polsat News:
"Rodziny ofiar na spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem nie miały możliwości bezpośredniego zadawania pytań - powiedziała telewizji Polsat News Małgorzata Wassermann, córka śp. Zbigniewa Wassermanna."
-
@WOJTEK24
"Ja innej możliwości nie widzę. A Pani potrafi podać inną interpretację tego pytania?..."
jesteś kretynem czy tylko trollem? może np chodzić o zagrożenie ze strony ruskich.
-
@kataryna
No więc wyszło, że ani pytanie Kochanowskiej nie było takie bezczelne, ani Tusk nigdzie nie stwierdził, że było (pada "oburzające").
No więc po co Ci te wnioski tak naprawdę? Cała sprawa moim zdaniem nie warta wzmianki.
-
@wywczas
Tematem notki jest kłamstwo Grasia, a Pan w każdym komentarzu pisze o PiS-ie... cierpi Pan na rodzaj obsesji, czy świadomie manipuluje?
-
@wywczas
Dlaczego nikt nie zapytał Landsbergisa czy zmysla czy nie?
A po co miał pytać?
W kraju, gdzie rządzą służby specjalne - a myślę, że u nas rządzą (dowód: wypowiedź Tuska, że ktoś przestawił wajchę, czyli mamy jakiś nad-rząd) nie potrzeba o takie rzeczy pytać.
-
Graś ma całkowitą rację
Graś ma całkowitą rację przedstawiając słowa Kochanowskiej tak:
"Panie premierze, czy pan wydał rozkaz zamordowania mnie i tych, którzy śmią zadawać głośne pytania o Smoleńsk?". To jest bezczelność, trudno to inaczej nazwać"
Kochanowska "pytając":
"Czy pana zdaniem pytanie jak, nawet nie dlaczego, ale jak zginął mój mąż jest pytaniem zagrażającym życiu?"
zasugerowała, że Tusk co najmniej wie (inaczej pytanie bezsensowne by było), o zagrożeniu jej życia a skoro jest zwierzchnikiem wszystkich, którzy mogliby ją próbować zabić (ABW? CBŚ?) do de fakto jest zamachowcem.
Typowe kacze kłamstwo/pomówienie w rodzaju "wiem, ale nie powiem".
Bezczelny, głupawy i chamski atak na premiera polskiego rządu!
-
To jest po prostu głupie
"1. Zapis wszystkich wypowiedzi Premiera Donalda Tuska z ostatniego spotkania z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej. 2. Zapis wszystkich wypowiedzi ewentualnych innych urzędników i przedstawicieli władz zabierających głos na spotkaniu"
i
"Sprawa nie jest więc całkiem beznadziejna, czekam na rządową stronę tego spotkania"
Co trzeba mieć we łbie, aby chcieć wyrabiać sobie opinię o DIALOGU na podstawie słów jednej ze stron?!
-
@unukalhai
"Pani Kochanowska zapytała po prostu, czy ona moze liczyc sie z tym, iż będzie nastepną w kolejce "do wyrwania jej torebki"." Pani Kochanowska po prostu jest bezczelna. Tak samo jak pytanie do Kataryny o te torebki bylo zwyczajnie chamskie. Nie widze tutaj zadnego klamstwa pana Grasia, a jedynie manipulacje Katatryny.
-
@paczula
To autorka manipuluje. Pozazdrościła chyba TVNowi lub GW w tej dziedzinie. Ciekawe tylko czy robi to świadomie czy jest ignorantką.
-
@grazss,Paczula
Mam wrazenie ze Pis lubi szczuć strachem swoich.Im bardziej sie będa sie bali tym lepiej .Im wieksza oraz niemerytoryczna paranoja ,spisek i czekista na kazdym rogu i pod kalwiatura tym lepiej.
Wystarczy ze Landsbergis /jakos nie pomógl w sprawie remontu linii kolejowej do Mozejek/ zrobi wrzutke , albo zespol bojerowców z Jamajki opowie cos o słuzbach - to juz argument przeciwkmo komus albo za czyms .Sam Pis merytorycznie nie zrobi nic , nawet nie zapyta na jakiej podstawie Landsbergis to mówi. Czy ma konkrety ,czy tez mysli tylko jak Grass albo jak Paczula .
Natoamist zgoda - Tusk mógł wiecej. Mógł sie zastanowic -albo zatelefonowac do ABW albo do psychologa .Mógł pomóc Pani Kochanowskiej.Bo na pomoc Pisu ona liczyc nie moze.Ona ma sie bać.
-
Czy Pani naprawdę nie rozumie?
"zadośćuczynić Pani prośbie, wymaga wnikliwej analizy i uważnej selekcji"
Mówiąc krótko wymaga odpowiedniego spreparowania. Nic Pani nie dostanie, najwyżej takie stenogramy z czarnych skrzynek tupolewa, jakie p. Anodina podarowała Tuskowi.
-
@Debeściak
zasugerowała, że Tusk co najmniej wie (inaczej pytanie bezsensowne by było), o zagrożeniu jej życia a skoro jest zwierzchnikiem wszystkich, którzy mogliby ją próbować zabić (ABW? CBŚ?) do de fakto jest zamachowcem.
Typowe kacze kłamstwo/pomówienie w rodzaju "wiem, ale nie powiem".
No, mogłoby chcieć zabić FSB lub WSI.
Jeśli to cały materiał, to Graś zełgał odrażająco.
Między pytaniem osoby, która czuje się zagrożona, a oskarżeniem o wydanie zlecenia na morderstwo jest przepaść.
Rozumiem, że pan Debeściak ma problemy z odróżnieniem kłamstwa od prawdy i treści od domysłów i dopowiedzeń, podobnie jak panowie Tusk i Graś.
Aż się chce przytoczyć przysłowie (to już o premierze Tusku) - "uderz w stół".
Pozdrawiam
-
@Blogooblatywacz
może np chodzić o zagrożenie ze strony ruskich
Nie może.
Gdyby chodziło o zagrożenie ze strony Ruskich, to należało się zwrócić do premiera o ochronę policyjną czy służb specjalnych. Najlepiej z uzasadnieniem nieco lepszym, niż wypowiedź Landsbergisa.
-
@the_point 1
"ze nie są to dosłowne słowa p. Kochanowskiej."
lubię jak ktoś odwraca kota ogonem, albo udaje głupiego. Ty jesteś głupi, czy odwracasz kota ogonem?
Pytanie Pani Kochanowskiej brzmiało:
"Czy pana zdaniem pytanie jak, nawet nie dlaczego, ale jak zginął mój mąż jest pytaniem zagrażającym życiu?"
Czy naprawdę uważasz, że można je tak przekręcić: panie premierze, czy pan wydał rozkaz zamordowania mnie i tych, którzy śmią zadawać głośne pytania o Smoleńsk?
No jeśli tak to tobie gratulukę bezczelności.
-
@paczula
Przecież nie ma tu żadnego kłamstwa Grasia do cholery.
Przedstawił jak on odebrał to głupie i absurdalne pytanie.
Graś zastrzegł przecież że nie cytuje dosłownie tylko jak on odebrał
te słowa:
"Ewa Kochanowska de facto zapytała go, czy ona może czuć się bezpieczna, jak głośno mówi o katastrofie smoleńskiej, bo obawia się zamachu na swoje życie. Tak można jej wypowiedź skrócić, to znaczy pytała "panie premierze, czy pan wydał rozkaz zamordowania mnie
i tych, którzy śmią zadawać głośne pytania o Smoleńsk"."
-
@debeściak
"Bezczelny, głupawy i chamski atak" na Panią Kochanowską jakiejś gnidy!
-
@Sceptyczny Wierzyciel
"Między pytaniem osoby, która czuje się zagrożona, a oskarżeniem o wydanie zlecenia na morderstwo jest przepaść."
Ktoś, kto czuje się zagrożony morderstwem, pyta się drugiej osoby, czy rzeczywiście powinien się bać - nie widzisz to nic bezczelnego? Przecież nie można pytać, jeśli się nie wierzy, że druga osoba zna odpowiedź. A znać odpowiedź może tylko ktoś zamieszany w ewentualne morderstwo.
Odpowiedź Tuska była wręcz zbyt łagodna.
-
@debeściak
"Czy pana zdaniem pytanie jak, nawet nie dlaczego, ale jak zginął mój mąż jest pytaniem zagrażającym życiu"
Przy tak zadanym pytaniu przez Panią Kochanowską nie widzę powodu do irytacji premiera,a skoro poczuł się urażony.To oznacza tylko jedno"na złodzieju czapka gore".
-
@Kataryna
Dziękuję, że Pani zadaje te pytania, że pani się chce.
Bo co innego, gdy o czymś jesteśmy przekonani, a co innego gdy mamy dowody.
Pozdrawiam
-
@wojtek24
Przepraszam - Pan sobie robi jaja?
Gdzie Pan ma sugestię w stenogramach, że z winy rządu zastrzelono Kochanowskiego lub też z winy Tuska istnieje zagrożenie dla Kochanowskiej?
Rozumiem, elektorat PO, ten twardy, inteligencki, zdaje się robić za tarczę i miecz obecnego układu władzy.
Nawet, kiedy zwyczajnie się kompromituje. Bo można nie pod nazwiskiem, tak łatwiej.
-
@społeczność międzynarodowa
"Odpowiedź Tuska była wręcz zbyt łagodna."
Właśnie za taką odpowiedź powinien dostać po pysku!
Pytanie Pani Kochanowskiej było uzasadnione, bo mamy przykłady wielu podejrzanych śmierci ludzi związanych z katastrofa smoleńską, więc pytania o zagrożenie dla osób zbyt usilnie chcących dość do prawdy jest jak najbardziej uzasadnione, a że uderz w stół a nożyce się odezwą, stąd chamstwo p. płemieła.
-
@Sceptyczny Wierzyciel
"No, mogłoby chcieć zabić FSB..."
Wtedy nie pytałaby Tuska, bystrzacho.
"Jeśli to cały materiał, to Graś zełgał odrażająco."
Nie, to kataryna kłamliwie zmanipulowała wypowiedź Grasia:
http://debe.salon24.pl/281109,jej-to-kataryna-nas-oklamala
I odrażająco.
-
Landsbergis
Kto chce może przeczytać wywiad z Landsbergisem w Gazecie Polskiej w wersji jednak drukowanej
http://gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/57/4529/polski-rzad-powinien-przyznac-sie-do-bledu
-
@jacek.ad
"Przy tak zadanym pytaniu przez Panią Kochanowską nie widzę powodu do irytacji premiera,a skoro poczuł się urażony.To oznacza tylko jedno"na złodzieju czapka gore"."
No, i co z tego, że TY nie wdzisz powodu (bądź sobie ślepy, co tam)? Jednak gdyby Kataryna nie przycięła wypowiedzi Grasia, kłamliwie nią manipulując, to miałbyś możliwość zrozumieć, że Graś powód zobaczył (a nie cytował, jak kłamliwie sugeruje w notce Kataryna):
"Premier zareagował bardzo burzliwie na wypowiedź pani Kochanowskiej i nie dziwię się. Ewa Kochanowska de facto zapytała go, czy ona może czuć się bezpieczna, jak głośno mówi o katastrofie smoleńskiej, bo obawia się zamachu na swoje życie. Tak można jej wypowiedź skrócić, to znaczy pytała "panie premierze, czy pan wydał rozkaz zamordowania mnie i tych, którzy śmią zadawać głośne pytania o Smoleńsk". To jest bezczelność, trudno to inaczej nazwać - powiedział Graś w niedzielę w programie "Siódmy Dzień Tygodnia" w Radiu Zet"
http://www.rp.pl/artykul/577603.html
Czaisz różnicę?
-
@trzymilionowy.post
"Przecież nie ma tu żadnego kłamstwa Grasia do cholery.
Przedstawił jak on odebrał to głupie i absurdalne pytanie."
tak, tak, potwierdzasz tylko swoim wpisem, że uważasz ciecia za nierozumnego ćwoka. Zgadzam się z Tobą w 100%.
Nie wnikam dlaczego go bronisz i po jakim wysiłku intelektualnym pojawił się Twoj dodatek "absurdalne pytanie".
-
@debeściak
"Premier zareagował bardzo burzliwie na wypowiedź pani Kochanowskiej i nie dziwię się. Ewa Kochanowska de facto zapytała go, czy ona może czuć się bezpieczna, jak głośno mówi o katastrofie smoleńskiej, bo obawia się zamachu na swoje życie. Tak można jej wypowiedź skrócić, to znaczy pytała "panie premierze, czy pan wydał rozkaz zamordowania mnie i tych, którzy śmią zadawać głośne pytania o Smoleńsk". To jest bezczelność, trudno to inaczej nazwać - powiedział Graś w niedzielę w programie "Siódmy Dzień Tygodnia" w Radiu Zet""
Nie czaję różnicy. Widzę tylko, że cham płemieł i jego cieć idą w zaparte, przyklepują sprawę i nie chcą dojścia do prawdy, chcą tylko zmanipulować i pokazać jak to pijany Błasik pod rękę z Kaczyńskim zmusili pilotów do lądowania, a my ciecie w peruwiańskich błazeńskich czapeczkach jesteśmy cacy!
-
@the_point 1
"Osobną sprawą jest sposób przekazu Grasia, ale chyba wyraźnie z wypowiedzi wynika, ze nie są to dosłowne słowa p. Kochanowskiej"
Jeżeli streszcza sie czyjąś wypowiedź, to wypadałoby przynajmniej zachować jej sens. Gdzie w wypowiedzi Pani Kochanowskiej znajduje Pan słowa (albo przynajmniej ich sens)"panie premierze, czy pan wydał rozkaz zamordowania mnie i tych, którzy śmią zadawać głośne pytania o Smoleńsk".
Interpretacja Grasia baaaaaardzo dowolna
-
@yarc
"Żyję w demokratycznym państwie prawa, a kto przeżyje, wolnym będzie" - powtarzam sobie to codziennie kilka razy dla otuchy.
Ja zaś powtarzam sobie słowa piosenki Janka Pietrzaka;
musze przezyć jeszcze paru sukinsynów,
musze przezyć sukinsynow jeszcze paru.
-
@Andrzej Tokarski
Oj panie Andrzeju! Chyba coś się Panu pomieszało. Znam te ośrodki, gdzie cyt.: "pojęcie "kłamstwa" jak dotąd nie zostało rozpoznane...".
Ale z tego co wiem, to ani Tusk, ani Graś nigdy nie studiowali w Toruniu!
-
Normalny premier
odpowiedziałby żartobliwie, uspokoił starszą od siebie i to jeszcze kobietę. A tu widzimy maniakalny wyraz wyrzutów sumienia, wręcz alergię na słowo Smoleńsk. Donaldu, Donaldu jak nie psy to sumienie cię zagryzie.
-
@Blogooblatywacz
A dlaczego lekceważysz i pomijasz Marsjan?
-
@nie-wykształciuch
Graś nie stwierdził że cytuje dosłownie. Zauważasz różnicę?
Nie ma tu więc kłamstwa, jest jego interpretacja tamtych słów,
a konkretnie intencji w jakich zostały wypowiedziane.
Graś oczywiście zmanipulował słowa Pani Kochanowskiej
ale zastrzegł, że nie cytuje ich dosłownie.
Jeżeli uważasz wypowiedź Grasia za kłamliwą, to taka sama jest wypowiedź
Pani Kochanowskiej:
"Ale usłyszałam, że moje pytanie jest bezczelne."
http://www.rp.pl/artykul/577786.html
Jeżeli nie zauważasz, że autorka blogu sama manipuluje rozprawiając się dzielnie z manipulacją, to już Twój problem.
-
Kataryna
"Sprawa nie jest więc całkiem beznadziejna"
O ustawę o dostępie do informacji publicznej walczyła Julia Pitera będąc w Transparency International Polska. Julia Pitera będąc ministrem w rządzie Donalda tuska walczyła, by nie ujawnić dokumentów na wniosek obywatela, który tą ustawą chciał się posłużyć (słynny "raport" ws. CBA).
Po co to piszę? By uświadomić, że cytowane na wstępie zdanie należy niecoo zmodyfikować: Sprawa jest więc raczej beznadziejna.
-
szanowna pani
pan Deresz ma inne zdanie na ten temat.
-
Panie Wywczas
Kataryna nie pisze o braku czy tez nadwyzkach empatii u Tuska tylko o klamstwie Grasia, a pewnikiem takze i PR-emiera. Do tego się pan odnies a nie weksluj. No chyba ze temat klamstwa i manipulacji osobników z PO panu niewygodny i jest pan tu służbowo.
-
@debeściak
Chyba Pan jednak nie rozumie-prawdopodobnie nie ma Pan wykształcenia prawniczego, Pani Kochanowska powiedziała to co powiedziała i dla sądu jest to oczywiste. Za powyższe słowa Pana Grasia przekręcające słowa Pani Kochanowskiej, powyższy Pan Graś w przypadku zaskarżenia przez Panią Kochanowską o sprzemierzenie jej dóbr osobistych, sprawę by przegrał, i finito.
Pan zaś niech się nie ekscytuje i bez emocji to przemyśli.
Pan Graś skłamał i przeinaczył słowa Pani Kochanowskiej.
Chyba, że jednak Pan stoi tam gdzie stało ZOMO
-
ochkarol
och, Karol
-
@debeściak >miałbyś możliwość zrozumieć, że Graś powód zobaczył
Jedyne co można zobaczyć w cytowanej przez Pana wypowiedzi Grasia, to przypisywanie p. Ewie Kochanowskiej słów, których nie wypowiedziała. czyli innymi słowami - manipulowanie wypowiedzią P. Ewy Kochanowskiej.
A jedyne co może mieć na usprawiedliwienie swego zachowania p. minister Graś to fakt, ze pracę rzecznika rządu RP wykonuje on po zakończeniu pracy ciecia w willi pewnego obywatela RFN. Widocznie tego feralnego dnia minister Graś był mocno zmęczony odśnieżaniem parkingu i drogi dojazdowej do tej willi, oraz usuwaniem sopli lodu zwisających z dachu.
-
@Debeściak
"No, mogłoby chcieć zabić FSB..."
Wtedy nie pytałaby Tuska, bystrzacho.
Niby dlaczego? Premier otrzymuje raporty ze wszech-specsłużb i wszech-komisji i ma lepsze rozeznanie w sytuacji i zagrożeniach ze strony FSB, niż wdowa.
Pełną wypowiedź Grasia faktycznie, nie jest ordynarnym łgarstwem, jest ordynarną manipulacją.
Pozdrawiam
-
Przede wszystkim
należałoby panu premierowi, jego Grasiowi i ich w nich zapatrzonych wielbicielom wprzpomnieć, że pani Kochanowska i jej córka straciły męża i ojca w okolicznościach, których wyjaśnienie pan premier i członkowie jego rządu utrudniają od dnia 10.04. Pominę fakt, że pan premier osobiście, jego służby i jego ministrowie przyłożyli do powstania okoliczności prowadzących do śmierci p. Kochanowskiego ręce. Tego nie kwestionuje już nawet tvn. Pytaniem jest tylko, w jakim stopniu te ręce pozostają brudne.
Nie udawajcie więc, ciemniaki, że oburzacie się na p. Kochanowską i jej słowa. Zapytała pana premiera w sposób najbardziej elegancki w danych okolicznościach o tę sprawę. I przypominam, że Landsbergis to nie Donald Tusk, ani Stefan Niesiołowski. Wie, co mówi.
-
@debeściak
nie muszę czaić bo dobrze znam polskie przysłowia , które są mądrością Narodu : " na złodzieju czapka gore" .
-
@debeściak
"Ewa Kochanowska de facto zapytała go, czy ona może czuć się bezpieczna, jak głośno mówi o katastrofie smoleńskiej, bo obawia się zamachu na swoje życie."
Otóż nadal nie widzę powodu do irytacji pytaniem pani Kochanowskiej.Skoro wywołało oburzenie to tym gorzej.Niestety jest to interpretacja "manipulacja"wypowiedzi pani Kochanowskiej przez Grasia.
-
@gw1990
"Gdzie Pan ma sugestię w stenogramach, że z winy rządu zastrzelono Kochanowskiego lub też z winy Tuska istnieje zagrożenie dla Kochanowskiej?"
Wyjaśnię ci to na przykładzie, skoro nie radzisz sobie z abstrakcyjnym przekazem.
Gdyby ktoś zapytał CIEBIE, czy grozi mu opublikowanie na blogu prywatnych mejli, to całkowicie słusznie mógłbyś się domyślać, że chodzi o ciebie (czy ty opublikujesz jego mejle).
PS
Różnica jest tylko taka (pomijając skrajną absurdalnośc i głupotę pytania Kochanowskiej), że Tusk nie czyha na jej życie a ty publikujesz prywatną korespondencję na blogu (Cugier-Kotka).
-
@PHK1
"Kto chce może przeczytać wywiad z Landsbergisem w Gazecie Polskiej w wersji jednak drukowanej"
Niestety, każdy kraj ma swojego Kaczyńskiego. Niestety dla tych krajów oczywiście :)
-
@-leszek
no właśnie, "oj Panie Leszku", dobrze Pan wie, nie chodzi ani o Toruń, ani o studia. Są lepsze ośrodki i lepsi specjaliści
-
kataryna
"Chciałam zapytać, czy zadawanie pytań jest zagrażające życiu?"-pani Kochanowska, a "Machine Translation"czyli np.DEBEŚCIAK i Graś uważają, że zadawanie pytań premierowi to już bezczelność.Można co najwyżej spytać: "-jak tam ze zdrowiem u pana premiera...o widać wyśmienite!" -NIE można stresować pana premiera!Pan premier nawet gabinet w sejmie uruchomił(był chyba ze dwa razy),co by dbać o społeczeństwo obdarzając go ustawami,które można przecież też poprawiać.(dziś debata nad hazardową poprawką).A tu Kataryna dokuczliwie nagabuje rząd o jakieś stenogramy!Co te rodziny tak się czepiają,(aha ,ale te pisowskie tylko)kiedy premier prowadzi przecież politykę prorodzinną i "będzie radykalnie poprawiał stan finansów publicznych państwa(Boni)" W Polsce około 200 tys. emerytów żyje poniżej minimum egzystencji (w gospodarstwach jednoosobowych jest to 421 zł na osobę, a w dwuosobowych 349 zł na osobę, natomiast ponad 2 mln osób żyje poniżej minimum socjalnego (w gospodarstwach jednoosobowych wynosi ono 944 zł; w dwuosobowych 776 zł na osobę - wg danych z września 2010 roku).-WP-Finanse...
-
@Nenning
"Nie czaję różnicy."
Przykro mi. Ale nie martw się, nie wszyscy muszą być inteligentni i ludzie "do łopaty" też są potrzebni.
"pokazać jak to pijany Błasik pod rękę z Kaczyńskim zmusili pilotów do lądowania"
To już udowodnił (a nie tylko pokazał) raport MAK z badania katastrofy. Z tym, ze nie zmusili lecz wywarli presję psychologiczną, która skłoniła załogę/dowódcę do nie odejścia na lotnisko zapasowe...
-
@debeściak
Niestety i dla nas. Świadomość, że nie jesteśmy jedyni w ty nieszczęściu, znakomicie by poprawiła nam samopoczucie.
-
@debeściak
"Graś ma całkowitą rację (...)
Kochanowska "pytając":
"Czy pana zdaniem pytanie jak, nawet nie dlaczego, ale jak zginął mój mąż jest pytaniem zagrażającym życiu?"
zasugerowała, że Tusk co najmniej wie (inaczej pytanie bezsensowne by było), o zagrożeniu jej życia a skoro jest zwierzchnikiem wszystkich, którzy mogliby ją próbować zabić (ABW? CBŚ?) do de fakto jest zamachowcem."
Jak zwykle bredzisz. Widzę, że specjalizujesz się w brutalnych atakach na kobiety. Opluć Katarynę, nieudolnie dokonując "analizy" jej wniosków, zarzucić Kochanowskiej bezczelność, bez najmniejszej podstawy. Po pierwsze Graś w sposób nieuprawniony "skrócił" wypowiedź Pani Kochanowskiej wkładając jej w usta zarzut, którego nie wypowiedziała. Już ten fakt kwalifikuje go do natychmiastowej dymisji, ponieważ dopuścił się obrzydliwej manipulacji wobec kobiety, która straciła niedawno męża i która boi się o życie córki.
Kochanowska nie sugeruje, że to polskie służby lub Premier osobiście są zagrożeniem dla jej córki i wszystkich, którzy zadają pytania. Kochanowska przytoczyła całą wypowiedź Landsbergisa. Z tego każdy średnio rozgarnięty człowiek domyśli się, że Landsbergis miał na myśli zagrożenie ze strony służb rosyjskich. Jeśli wdowa obawia się o życie córki, a miała oczywiście prawo potraktować "radę" byłej głowy państwa litewskiego, posła i eurodeputowanego na serio, to pyta Premiera nie po to, żeby go oskarżyć, tylko po to, by uzyskać zapewnienie, że polskie służby nie widzą żadnego zagrożenia, albo że premier poprosi służby o szczegółową informację w tej sprawie i analizę zagrożenia, albo że zapewni odpowiednią ochronę. Tak odpowiedziałby Pani Kochanowskiej każdy normalny Premier. Natomiast Tusk zachował się w tym przypadku jak kompletnie pozbawiony empatii cham, jak paranoik węszący wszędzie zagrożenie. Odczytując tak samo pytanie Kochanowskiej, jak je odczytał paranoiczny Tusk, powinieneś się napić melisy lub zażyć proszki na uspkojenie, bo masz problem z trzeźwą oceną rzeczywistości.
-
@Wataha
autor "Kataryna nie pisze o braku czy tez nadwyzkach empatii u Tuska tylko o klamstwie Grasia, a pewnikiem takze i PR-emiera.Doi tego sie Pan odnies i nie weksluj..."
Właciwie ma Pan racje .Zjechałem na wazniejszy akurat dla mnie temat .Politycy czesto kłamią , nagminnie .
Mozliwe ze Premier kłamie i Gras kłamie .Wtedy sa godni potepienia a Kataryna jest zwyciezcą w tym pojedynku
i skutecznie obnaza ich kłamstwa . Jesli mozna -chcialem złożyc gratulacje.
Wie Pan ile takich klamstw mozna opisac ,po stronie nie tylko Platformy ?
Salonu 24 by chyba nie starczyło.
-
@debeściak
Ktoś Cię, słonko, pytał o zdanie?
Debeściak, odśnież chodniki, bo z tym w Polsce kiepsko, kiedy tylko śnieg spadnie.
-
@bezbrzeżny smutek
"Sprawa raportu dot. CBA zakończyła się wyrokiem NSA, nakazującym wnioskodawcy ujawnienie tego raportu. Premier wyroku nie wykonał, w związku z czym został ukarany ( personalnie, jako Donald Tusk ) grzywną w wysokości 10.000,00 zł"
Zgadza się.
"co dopiero wtedy zmusiło go do udostępnienia dokumentu."
Nie zgadza się. Julia Pitera stwierdziła, że dokument został zniszczony, gdyż to nie był "raport", a "notatka" lub "luźne notatki" (czy cos takiego).
"Warto ich gnębić i żądać ujawniania różnych pism i dokumentów."
Zgadza się.
"To działa."
Nie zawsze...
-
@newmatrix
"Chyba Pan jednak nie rozumie-prawdopodobnie nie ma Pan wykształcenia prawniczego, Pani Kochanowska powiedziała to co powiedziała i dla sądu jest to oczywiste."
He, he, he... Jaki sąd? To jest blog Kataryny. Nie powinno się o tak wczesnej porze spożywać :)
"Za powyższe słowa Pana Grasia przekręcające słowa Pani Kochanowskiej, powyższy Pan Graś w przypadku zaskarżenia przez Panią Kochanowską o sprzemierzenie jej dóbr osobistych, sprawę by przegrał, i finito."
Brednia.
"Pan Graś skłamał i przeinaczył słowa Pani Kochanowskiej."
Nie, to Kataryna skłamała i przeinaczyła słowa Pana Grasia.
"Chyba, że jednak Pan stoi tam gdzie stało ZOMO"
ten dżołk (sam w sobie głupawy, zresztą) ma już tak długą brodę (kiedy, to? za IV RP, łomatko, jak dawno!), że już nie śmieszy.
-
@ Kataryna
Pani Kochanowska po stracie męża ma prawo do pewnej emfazy w sprawach dotyczących tej śmierci, ale inni nie. Politycy powinni być przygotowani, że w rocznicę katastrofy smoleńskiej będzie się oskarżać o najcięższe zbrodnie. Reagując spokojnie, rzeczowo i na temat, mogą nie tylko pomóc poszkodowanym, ale także wzmocnić państwo, za co wyborcy chętnie ich wynagrodzą większym poparciem. Ulegając jednak smoleńskiej histerii osłabią wszystkich, siebie najbardziej.
Paweł Graś dobrze oddał sens i intencje wypowiedzi Ewy Kochanowskiej, nawet jeśli coś przeinaczył, zabrakło mu jednak siły, żeby przyjąć życzliwie osobę mocno skrzywdzoną przez los i to powinien jakoś naprawić.
-
Jak sensownie można odpowiedzieć na bezsensownie pytanie - czyli lingwistyka stosowana
Czy pana zdaniem pytanie jak, nawet nie dlaczego, ale jak zginął mój mąż jest pytaniem zagrażającym życiu? Ponieważ w czasie po wystąpieniu mojej mojej córki w Parlamencie Europejskim, europoseł Landsbergis, były prezydent Litwy, odnosząc się do jej zdecydowanej, skomponowanej bardzo prawniczo wypowiedzi, powiedział wprost: "Jest pani w niebezpieczeństwie. I dlatego proszę uważać. Na przykład podczas jazdy samochodem". Chciałam zapytać, czy zadawanie pytań jest zagrażające życiu?
--------------
Abstrahując od domniemanego " przeinaczenia " posła Grasia, które w istocie niespecjalnie nim było, zważywszy na co najmniej dziwaczne sformułowania jakie padły z ust owej pani, proponuję raczej skupić się na wyjątkowo powściągliwej i godnej najwyższego uznania reakcji p.Premiera. Przecież mógł powiedzieć wprost, że skoro szanowana pani coś wie, i to z tak " ważnych " ust,jak były prezydent innego, zaprzyjaźnionego kraju, to On, premier Tusk natychmiast uruchomi agenta Macierewicza, aby ten udał się z panią Fotygą i przesłuchał p. Landsbergisa.
Tyle, że na szczęście, jak na razie, panu Tuskowi z trudem, ale jednak udaje się dawać odpór paranoi, choć nie jest to łatwe w zderzeniu z nieszczęściem ludzkim, które jednakowoż nie może zawsze, w każdych okolicznościach usprawiedliwiać dowolnego, choćby nawet najbardziej absurdalnego " słowotoku ".
Życzę każdemu, również niektórym blogerom, aby potrafili brać dobry przykład z tak stonowanych reakcji, z jakimi mieliśmy do czynienia w tej sprawie ze strony szefa rządu.
-
@Sceptyczny Wierzyciel
"Niby dlaczego? Premier otrzymuje raporty ze wszech-specsłużb i wszech-komisji i ma lepsze rozeznanie w sytuacji i zagrożeniach ze strony FSB, niż wdowa."
Nie trzeba otrzymywać raportów od sec-służb i wszech-komisji, wystarczy nie być skończonym idiotą, aby było oczywiste, że pytanie "Chciałam zapytać, czy zadawanie pytań jest zagrażające życiu?" jest po prostu kretyńskie i zadanie go premierowi, itd... (już wyżej pisałem).
Uprasza się o nie rżnięcie głupa!
"Pełną wypowiedź Grasia faktycznie, nie jest ordynarnym łgarstwem, jest ordynarną manipulacją."
Czyli tak jak notka Kataryny?
-
@debeściak
"pokazać jak to pijany Błasik pod rękę z Kaczyńskim zmusili pilotów do lądowania"
To już udowodnił (a nie tylko pokazał) raport MAK z badania katastrofy. Z tym, ze nie zmusili lecz wywarli presję psychologiczną, która skłoniła załogę/dowódcę do nie odejścia na lotnisko zapasowe..."
He, he. Nie wyłapałeś w międzyczasie, że ta cała rosyjska analiza psychologiczna nadaje się do kosza, bo Polacy odczytali komendę Protasiuka o odejściu na drugi krąg z wysokości 100 metrów. Próbka krwi Błasika była nieopieczętowana więc jest funta kłaków warta podobnie jak wynik badania na zawartość alkoholu. Jedyna wypowiedź w zapisach CVR przypisywana przez Rosjan Błasikowi okazała się wypowiedzią innej osoby. Wypowiedź: "jeśli nie wylądujemy, to się wkurzy..." okazała się zwykłą manipulacją i w polskim stenogramie jej nie ma. Piloci mieli świadomość, że przed nimi jest obniżenie, byli więc na nie przygotowani i nie mogli spanikować z powodu nagłego rozejścia się wskazań RW i BW. A ty żyjesz zeszłorocznym śniegiem i nie nadążasz za szybko zmieniającą się rzeczywistością.
-
@debeściak
Niestety, również każde forum ma swojego "DEBEŚCIAKA". Niestety dla tych for oczywiście:)
-
@gw1990
Gdzie Pan ma sugestię w stenogramach, że z winy rządu zastrzelono Kochanowskiego lub też z winy Tuska istnieje zagrożenie dla Kochanowskiej?
Cała wypowiedź Kochanowskiej sugeruje, że ze strony Tuska zagrożenie istnieje:
Czy pana zdaniem pytanie jak, nawet nie dlaczego, ale jak zginął mój mąż jest pytaniem zagrażającym życiu? Ponieważ w czasie po wystąpieniu mojej mojej córki w Parlamencie Europejskim, europoseł Landsbergis, były prezydent Litwy, odnosząc się do jej zdecydowanej, skomponowanej bardzo prawniczo wypowiedzi, powiedział wprost: "Jest pani w niebezpieczeństwie. I dlatego proszę uważać. Na przykład podczas jazdy samochodem". Chciałam zapytać, czy zadawanie pytań jest zagrażające życiu?
Trzeba wziąść pod uwagę kontekst tego pytania. Pani Kochanowska jest jedną z tych kilku osób pośród rodzin ofiar katastrofy, które zaangażowały się w aktywne propagowanie teorii spiskowych. Nie jest to wprawdzie fomułowane oficjalnie, ale obaj wiemy, żw większość hipotez spiskowych zakłada współudział Tuska w zamachu.
-
@debeściak
Jak debeściak, zakumałeś już, czym jest reprezentacja? Widać nie, bo przeprosin dla Kataryny ciągle nie ma tylko nowe brednie wypisujesz.
-
@niiskuneiti1 - paranoja jest goła
"Natomiast Tusk zachował się w tym przypadku jak kompletnie pozbawiony empatii cham, jak paranoik węszący wszędzie zagrożenie. Odczytując tak samo pytanie Kochanowskiej, jak je odczytał paranoiczny Tusk, powinieneś się napić melisy lub zażyć proszki na uspkojenie, bo masz problem z trzeźwą oceną rzeczywistości. "
Tusk się tak zachował ???
Rzecz w tym, że większość paranoików nie zdaje sobie sprawy ze swojej paranoi i choć niektórzy zostają nawet premierami, to prawdopodobieństwo, że spotka nas takie nieszczęście raz za razem jest mniej więcej równe temu, że będziemy mieli znów braci na dwóch najważniejszych urzędach.
W przeciwny bowiem razie, trzeba by się raczej skupić na teorii katastrof, niż na rachunku prawdopodobieństwa.
-
@Krzysztof Mądel
Panie Mądel, czy pan kpi, czy o drogę pyta?
-
@madziar
"nie muszę czaić bo dobrze znam polskie przysłowia , które są mądrością Narodu : " na złodzieju czapka gore""
To też, ale do Kochanowskiej - która politycznie zaatakowała Tuska/rząd i spotkała się z właściwym odporem, a potem wrzeszczała w mediach o "obrażaniu rodzin ofiar" - bardziej pasuje inne przysłowie, to z "łapaj złodzieja".
-
@gw1990
"Ktoś Cię, słonko, pytał o zdanie?"
Ktoś musi się o cokolwiek CIEBEI pytać?!
"Debeściak, odśnież chodniki, bo z tym w Polsce kiepsko, kiedy tylko śnieg spadnie."
Sądząc po twoich tutejszych wypocinach, to ty się najlepiej nadajesz do łopaty.
-
@wojtek24
A czy mogę poznać choćby jedną teorię spiskową, jaką Pan wyłapał, z ust Kochanowskiej?
Czy jedyną obroną zachowania Grasia a i Tuska musi być kłamstwo? Przecież nie udowodni Pan teorii spiskowej Kochanowskiej, która w programach tv była dużo razy mniej, aniżeli Deresz, Komorowska, Szmajdzińska, Wassermann czy Kurtyka.
-
@Krzysztof Mądel
"Paweł Graś dobrze oddał sens i intencje wypowiedzi Ewy Kochanowskiej, nawet jeśli coś przeinaczył"
No to jest jakaś kpina. Reakcja Tuska i Grasia na wypowiedź Kochanowskiej to reakcja chamska i paranoiczna. Kochanowska ma prawo bać się o życie własnej córki. Nie zapytała ot tak sobie, podała powód swoich obaw i kontekst. Jeśli Premier byłby normalnym szefem rządu a nie paranoikiem, to zapewniłby Kochanowską, że poprosi służby o szczegółową informację w tej sprawie, a jeśli jej obawy się potwierdzą - zapewni córce ochronę osobistą. W wypowiedzi Kochanowskiej nie ma oskarżenia rządu, tylko potrzeba zweryfikowania, czy dobre rady Landsbergisa są jakoś osadzone w rzeczywistości i czy zagrożenie jest realne. Jest troska o córkę i chęć zapewnienia jej ochrony. Graś całkowicie wypaczył sens wypowiedzi Kochanowskiej, okraszając ją jeszcze epitetem "bezczelna". Uważam to za skandaliczną manipulacę i skrajne chamstwo.
-
@niiskuneiti1
"He, he. Nie wyłapałeś w międzyczasie, że ta cała rosyjska analiza psychologiczna nadaje się do kosza, bo Polacy odczytali komendę Protasiuka o odejściu na drugi krąg z wysokości 100 metrów."
Nie ośmieszaj się z tym "odejściem". Tu masz dokładnie opisane:
http://debe.salon24.pl/269895,debesciaki-odchodza-na-drugi-krag
"Piloci mieli świadomość, że przed nimi jest obniżenie, byli więc na nie przygotowani..."
Tak, zaiste zajebiście byli przygotowani do obniżenia :)
itd
PS
Ustalenia raportu MAK co do przyczyn katastrofy nie sapodważane przez żadnych specjalistów, łącznie z polskimi badającymi. Co więcej, sa to ustalenia raczej oczywiste od wielu, wielu miesięcy dla każdego rozsądnego. Nie bedę się znizał...
-
@debeściak
To nie Pan Graś będzie orzekał czy osoba powiedziała zgodnie z prawdą czy nie. Pan Graś jest tylko spodniowym Tuska i jak mu Tusk każe szczekać to szczeka.
Odnośnie ZOMO to użyłem tu tylko przeniesienia z innej epoki, zadam pytania: Czy Ksiądz Popiełuszko zmarł czy został zabity? Czy W.Jaruzelski był namiestnikiem Moskwy czy nie? Czy Pyjas spadł ze schodów czy pomogli mu UBecy? itd.
-
@niiskuneiti1
"Jak debeściak, zakumałeś już, czym jest reprezentacja? Widać nie, bo przeprosin dla Kataryny ciągle nie ma tylko nowe brednie wypisujesz."
Nie będę ci po raz pińćdziesiąty tłumaczył rzeczy raczej prostych. Jak załapiesz to, co wyjaśniłem (istota) ci u siebie pod ostatnim komentarzem skierowanym do Ciebie, to przyjdź, podzięluj za lekcję - ja wtedy rozważę tłumaczenie ci innych, pochodnych kwestii.
Acha, nie tylko podziękować ale i przeprosić też musisz.
-
Graś dorównał Urbanowi
ale ciekawe jest dlaczego akurat teraz wyszły te taśmy. Coś mi się wydaje że to sprawa Schetyny i podobno jak zapewnia Gowin porozumienia z Tuskiem. Wg tego porozumienia Schetyna jest już prawie poza PO a na Tuska wychodzą coraz to nowe rzeczy. Tak to jest słuchać Gowina
-
@PHK1
"Kto chce może przeczytać wywiad z Landsbergisem w Gazecie Polskiej w wersji jednak drukowanej"
To nie jest wywiad. To jest streszczenie. Pytania nie znamy;)
-
@pantryjota
Tak, tak, ludzki i powściągliwy premier, mógł przecież przywalić z baśki, a tylko zrugał.
-
@pantryjota
"Tusk się tak zachował ???"
Dokładnie. Jeśli ktoś w wypowiedzianym spokojnym, zbolałym głosem, neutralnym, logicznym i uprawnionym pytaniu zatroskanej matki dostrzega obraźliwą insynuację, to znaczy że słyszy coś, czego w rzeczywistości nie słychać. Coś się po prostu Tuskowi ubzdurało, a jego reakcja jest emocjonalna, całkowicie nieadekwatna do sytuacji. Dlaczego tak reaguje? Bo poczuł się zaatakowany przez wdowę zatroskaną o bezpieczeństwo własnej córki.
-
@debeściak
Niestety, to Ty jesteś manipulantem.
Z Twojego blogu:
"W rzeczywistości Paweł Graś powiedział (a Kataryna przycinając zmanipulowała):
"Premier zareagował bardzo burzliwie na wypowiedź pani Kochanowskiej i nie dziwię się. Ewa Kochanowska de facto zapytała go, czy ona może czuć się bezpieczna, jak głośno mówi o katastrofie smoleńskiej, bo obawia się zamachu na swoje życie. Tak można jej wypowiedź skrócić, to znaczy pytała - (Twoje podkreślenie) "panie premierze, czy pan wydał rozkaz zamordowania mnie i tych, którzy śmią zadawać głośne pytania o Smoleńsk". To jest bezczelność, trudno to inaczej nazwać - (cytat Kataryny)- powiedział Graś w niedzielę w programie "Siódmy Dzień Tygodnia" w Radiu Zet"
Czyli - Graś powiedział (sam zacytowałeś, tylko podkreśliłeś coś innego): "Tak można jej wypowiedź skrócić, to znaczy pytała "panie premierze, czy pan wydał rozkaz zamordowania mnie i tych, którzy śmią zadawać głośne pytania o Smoleńsk". To jest bezczelność, trudno to inaczej nazwać."
C.B.D.U.
-
@bezbrzeżny smutek> Krzysztof Mądel jest jezuitą. I to prawdziwym.:)))
Tak jak ambasador Turowski.
ciekawe czy są z tego samego zaciągu.
-
@debeściak
... wystarczy nie być skończonym idiotą, aby było oczywiste, że pytanie "Chciałam zapytać, czy zadawanie pytań jest zagrażające życiu?" jest po prostu kretyńskie i zadanie go premierowi, itd... (już wyżej pisałem)....
Pan chciałby to nazwać poważną argumentacją? W zasadzie, można Pana tekst tak strawestować: "jak się ze mną nie zgodzisz to jesteś głupi i dostaniesz łopatką....buuuuu!". No, może, zważając na warunki, szufelką.
Jaki pan, taki kram.
Pozdrawiam
-
@Krzysztof Mądel
Pani Kochanowska: "Czy pana zdaniem pytanie jak, nawet nie dlaczego, ale jak zginął mój mąż jest pytaniem zagrażającym życiu?
Paweł Graś: "Panie premierze, czy pan wydał rozkaz zamordowania mnie i tych, którzy śmią zadawać głośne pytania o Smoleńsk?".
K. Mądel: "Paweł Graś dobrze oddał sens i intencje wypowiedzi Ewy Kochanowskiej..."
Jakim sposóbem Ojciec odczytał intencję pani Kochanowskiej, doprawdy nie rozumiem. Pani Kochanowska pyta przecież pana premiera o to, czy wie o niebezpieczeństwie, a nie o to, czy jest sprawcą tego niebezpieczeństwa.
Gdybym zapytał pana premiera o zagrożenie terrostyczne, to też moją intencja - według Ojca rozumowania - byłoby sugestia, jakoby szef rządu jest terrorystą? Przecież to absurd.
Pozdrawiam
-
@niiskuneiti1 intonacja rzecz ważna, ale czy najważniejsza ?
"Jeśli ktoś w wypowiedzianym spokojnym, zbolałym głosem, neutralnym, logicznym i uprawnionym pytaniu zatroskanej matki dostrzega obraźliwą insynuację, to znaczy że słyszy coś, czego w rzeczywistości nie słychać"
-------
Niestety, nie miałem okazji wysłuchać nagrania tego głosu. Być może rzeczywiście dało by się wyciągnąć jakieś wnioski na temat stanu emocjonalnego osoby pytającej. Jednak jak już wspomniałem, emocje nie mogą usprawiedliwiać każdej reakcji, bo gdyby tak było, również również Premierowi powinniśmy dać prawo do ich wyrażania, bo też jest człowiekiem, i to jak widać na przywoływanym przykładzie, stawianym w bardzo niezręcznej sytuacji.
Nie dość, że nie bardzo wiadomo, o co tej biednej kobiecie chodzi, to jeszcze na dodatek " na świadka 'przywoływany jest mąż stanu innego państwa. Dlatego uważam, że niezależnie od tego kto i kogo pyta, sposób sformułowania pytania niejako implikuje odpowiedz i stąd moja uwaga, o " powściągliwej " w tym wypadku reakcji Premiera Tuska.
-
@Stef 1
Jak to jakim sposobem odkrył intencje?
Lata szkoleń u boku Turowskiego.
-
@debeściak
1) Nie ośmieszaj się z tym "odejściem". Tu masz dokładnie opisane:
http://debe.salon24.pl/269895,debesciaki-odchodza-na-drugi-krag"
Po co wkleiłeś ten link? Ten tekst w żadnym zakresie się nie odności do tego, co napisałam. A propos debeściaków - gdzieś przepadły te wszystkie fikcyjne wypowiedzi załogi o tym, że debeściaki lądują, że jak nie wyląduje/my, to nas zabije/ją itd. Gdybyś potrafił czytać ze zrozumieniem, to byś zauważył, że "analiza psychologiczna" oparta jest na na stenogramie, który nie zawiera tej komendy Protasiuka, są za to nieistniejące naciski, w postaci "jak nie wylądujemy, to...". Na takim zmanipulowanym stenogramie MAK się oparł mimo, że strona polska zadeklarowała w swoich uwagach udostępnienie własnych materiałów. Opinia psychologów opierająca się na niechlujnych i wybrakowanych rosyjskich stenogramach jest bezwartościowa.
2) "Tak, zaiste zajebiście byli przygotowani do obniżenia :)"
Rosyjska propaganda od początku opierała się na bajeczce o zmyleniu załogi przez jar. Ale piloci nie zostali zmyleni. Tylko Rosjanom nie udało się odczytać akurat tej wypowiedzi, która zaprzecza ich wersji zdarzeń.
3) "Ustalenia raportu MAK co do przyczyn katastrofy nie sapodważane przez żadnych specjalistów, łącznie z polskimi badającymi."
Znowu kłamiesz. Poczytaj sobie chociaż polskie uwagi do projektu raportu MAK. Tam specjaliści wyszczególnili do czego mają zastrzeżenia. Strona rosyjska w większości te zastrzeżenia zignorowała i pośpiesznie ogłosiła raport na konferencji bez udziału polskich przedstawicieli.
-
wywczas i inne rzezniki watahy
"Kochanowska nie sugeruje, że to polskie służby lub Premier osobiście są zagrożeniem dla jej córki i wszystkich, którzy zadają pytania. Kochanowska przytoczyła całą wypowiedź Landsbergisa. Z tego każdy średnio rozgarnięty człowiek domyśli się, że Landsbergis miał na myśli zagrożenie ze strony służb rosyjskich. Jeśli wdowa obawia się o życie córki, a miała oczywiście prawo potraktować "radę" byłej głowy państwa litewskiego, posła i eurodeputowanego na serio, to pyta Premiera nie po to, żeby go oskarżyć, tylko po to, by uzyskać zapewnienie, że polskie służby nie widzą żadnego zagrożenia, albo że premier poprosi służby o szczegółową informację w tej sprawie i analizę zagrożenia, albo że zapewni odpowiednią ochronę. Tak odpowiedziałby Pani Kochanowskiej każdy normalny Premier. Natomiast Tusk zachował się w tym przypadku jak kompletnie pozbawiony empatii cham, jak paranoik węszący wszędzie zagrożenie."
wlasciwie naelzaloby wykasowac wiekszosc postow debesciaka i innych trolli i zamiescic te odpowiedz forumowicza niiskuneiti1.
z podkresleniem: "Tak odpowiedziałby Pani Kochanowskiej każdy normalny Premier".
Miom zdaniem Tusk nie jest miszczem w chamstwie w PO. Jego slowa pokazuja jego panike i strach przed losem Litwinienki, Politkowakiej, L.Kaczyskiego i masy innych.
To zalosna chabeta ten Tusk. A Gras przypomina mi magnatow wiszacych u klamek ambasadorow ruskich czy pruskich. Szkoda na nich sliny.
Znkna jak dymek z papierosa i pojawia sie moze kiedys (niestety) tak jak Buzek - wyrobnicy i cyngle robiacy "u Niemca"
-
@gw1990
Czy jedyną obroną zachowania Grasia a i Tuska musi być kłamstwo?
Czy mógłby Pan rozwinąć swoją gówniarską insynuację?
-
@amot
Wprawdzie jest jezuitą, ale na szkolenie u Turowskiego w Rzymie czy w Paryżu pewnie się nie załapał. W latach 80-tych, kiedy Turowski kończył karię w zakonie, o. Mądel był z pewnością za młody.
-
@debeściak
"Nie będę ci po raz pińćdziesiąty tłumaczył rzeczy raczej prostych."
To są rzeczy podstawowe i bardzo proste. Niestety nie dla Ciebie.
"Acha, nie tylko podziękować ale i przeprosić też musisz."
Nie zamierzam Cię przepraszać, bo nie widzę powodu. To Ty zarzuciłeś mi kłamstwo, które okazało się jednak prawdą. Dostałeś nawet link obrazujący prawdziwość moich słów. Nie potrafisz się jednak pokajać, bo jesteś przecież debeściakiem. Jeśli czujesz się urażony celnością moich ocen i zgnębiony twardą logiką argumentów, jak również sfrustrowany brakiem zdolności do prowadzenia rzeczowego dialogu z osobą na poziomie, to poskarż się administratorowi. Może on Cię zrozumie i ujmie się za Tobą biedactwo:)))
-
@Krzysztof Mądel
"Paweł Graś dobrze oddał sens i intencje wypowiedzi Ewy Kochanowskiej, nawet jeśli coś przeinaczył,"
To Graś oddał sens i intencję wypowiedzi pani Kochanowskiej,czy przeinaczył?
Nazwałbym raczej wypowiedź Grasia manipulacją.
-
@Stef 1
Ale duch mistrza nad zakonem się pewnie do dzisiaj roztacza.
Co widać po takich jezuitach jak pan Mądel.
-
@gw1990
A czy mogę poznać choćby jedną teorię spiskową, jaką Pan wyłapał, z ust Kochanowskiej?
Teorie spiskowe można propagować nie wprost, podgrzewając atmosferę i mnożąc wątpliwości. Sytuacja jest bowiem taka, że na zamach nie ma żadnych dowodów. Nikt poważny otwarcie z takim oskarżeniem nie wystąpi. Pozostawia się to anonimowym blogerom i "ekspertom".
Pani Kochanowska, Marta wprawdzie, nie Ewa, wzięła na przykład udział w hucpie Macierewicza pod nazwą "wysłuchanie w Parlamencie Europejskim". Tam "ekspert", znany tylko z inicjałów, przedstawił teorię spiskową opartą na meaconingu, przesunięciu radiolatarni i fałszywych komunikatach kontrolerów lotu.
Niewątpliwie pani Marta swoim uczestnictwem dodała autorytetu temu "ekspertowi".
A pytanie pani Ewy było kontynuacją tamtej hucpy.
-
@pantryjota
"emocje nie mogą usprawiedliwiać każdej reakcji"
Otóż to. W psychiatrii istnieje takie pojęcie, jak "nieadekwatna reakcja." Jeśli ktoś gościowi następuje niechcący na nogę w autobusie, a ten wyjmuje nóż i dźga wszystkich naokoło, to to jest reakcja z pewnością nieadekwatna. Czyli skrajne emocje, którym niewątpliwie uległ napastnik są niewytłumaczlne w kontekście przyczyny, bodźca, który je wywołał. Jeśli chodzi o Tuska to przykład jest mniej drastyczny, ale mechanizm jest ten sam. W prostym pytaniu Premier doszukuje się ukrytych znaczeń, których tam nie ma i reaguje agresją w stosunku do autora pytania. To nie jest tylko brak kurtuazji czy wyczucia. To jest przeczulenie, to jest zachowanie obsesyjne ("Mam dosyć wysłuchiwania uwag na temat domniemanego zabójstwa" - Kochanowska nie mówiła o domniemanym zabójstwie, tylko o zagrożeniu życia, tak więc wdowa mówi o czymś co się odnosi do hipotetycznej przyszłości, a premier ni z gruszki ni z pietruszki bredzi o hipotetycznych zabójstwach z przeszłości i zmęczeniu tematem, który został przez Panią Kochanowską dopiero otwarty i nigdy wcześniej nie był poruszany; "Bardzo cenię sobie pani pytanie, ale jest ono oburzające. Ono jest oburzające" - tu zawarta jest sprzeczność - nie można przecież cenić pytania, które jest oburzające; Tusk wyraźnie chce zachować pozory kurtuazji, ale w toku wypowiedzi jego emocje ulegają zmianie i daje upust swemu rozdrażnieniu). Jeśli Premier nie potrafi adekwatnie zareagować na sygnały zagrożenia płynące od poważnych europejskich urzedników (to znaczy lekceważy je, zamiast zweryfikować prawdopodobieństwo zagrożenia i ocenić jego stopień oraz zabezpieczyć przed źródłem zagrożenia), to nie najlepiej świadczy o jego kwalifikacjach na to stanowisko. To znaczy że byle błachostka jest w stanie wyprowadzić go z równowagi, że silne emocje uniemożliwiają mu zrozumienie sensu cudzych wypowiedzi, że reaguje przesadnie i agresywnie. Mówiąc delikatnie jest niestabilny emocjonalnie.
-
otrzyma Pani
nastepujące słowa:
Witam Panstwa na spotkaniu.................................
Do widzenia.:)
Chyba tak to bedzie wygladało:)
-
@wojtek24>przedstawił teorię spiskową opartą na meaconingu, przesunięciu radiolatarni i fałszywych komunikatach kontrolerów lotu
Ekspert przedstawił nie "spiskową teorię" tylko analizę zapisów z CVR. Własnie analiza tych zapisów pokazuje, ze kontrolerzy lotu wprowadzali w bład pilotów Tu154.
Nie wiem czy pani Marta swoim uczestnictwem dodała autorytetu temu "ekspertowi".
natomiast mam niejasne przeczucie, że kazdy kto wdaje się w polemikę z Panem niepotrzebnie traci czas.
Określanie mianem "hucpa" obywatelskiej inicjatywy zmierzającej do wyjasnienia przyczyn najwiekszej katastrofy w dziejach powojennej Polski świadczy tylko, ze jest Pan miłosnikiem komsopmolskiej prawdy.
-
@wiesława
Nie, nie z tego samego. Tomek Turowski nie poradził sobie w zakonie, a i tak poszło mu świetnie. Teraz skierowaliśmy go na odcinek prawicowy. Reperuje słupki PiSu, żeby PO miało z kim grać.
-
Kataryno,
jeśli przyjdzie do Pani kandydat na partnera biznesowego i zapyta, czy może czuć się bezpieczny w interesach z Panią (bo słyszał na mieście, że ludzi spotykały kiedyś różne przykrości ze strony poruszających się w branży, którą reprezentuje dziś Pani), jak Pani odbierze takie pytanie pod swoim adresem?
-
@wiesława
Ekspert przedstawił nie "spiskową teorię" tylko analizę zapisów z CVR. Własnie analiza tych zapisów pokazuje, ze kontrolerzy lotu wprowadzali w bład pilotów Tu154.
Sama analiza CVR, bez FDR czy danych komputera pokładowego jest bezwartościowa i "expert" powinien to wiedzieć.
Co do kontrolerów, to nie chcę ich bronić, ale żadnych dowodów na meaconing i przesunięcie radiolatarni nie ma, ani w CVR, ani gdzie indziej.
Określanie mianem "hucpa" obywatelskiej inicjatywy zmierzającej do wyjasnienia przyczyn najwiekszej katastrofy w dziejach powojennej ...
To była hucpa. Hucpa polityczna. Jakby chodziło o prawdę, to takiego "eksperta" by tam nie było.
-
@Nenning
/"ze nie są to dosłowne słowa p. Kochanowskiej."
lubię jak ktoś odwraca kota ogonem, albo udaje głupiego. Ty jesteś głupi, czy odwracasz kota ogonem?
Pytanie Pani Kochanowskiej brzmiało:
"Czy pana zdaniem pytanie jak, nawet nie dlaczego, ale jak zginął mój mąż jest pytaniem zagrażającym życiu?"
Czy naprawdę uważasz, że można je tak przekręcić: panie premierze, czy pan wydał rozkaz zamordowania mnie i tych, którzy śmią zadawać głośne pytania o Smoleńsk?
No jeśli tak to tobie gratulukę bezczelności./
Pominę wycieczki personalne.
Ale nie pominę tego, że Graś w jednej wypowiedzi zawarł cytat Kochanowskiej i swoje "rozumienie" tego cytatu.
Jeszcze raz cytat:
/"Premier zareagował bardzo burzliwie na wypowiedź pani Kochanowskiej i nie dziwię się. Ewa Kochanowska de facto zapytała go, czy ona może czuć się bezpieczna, jak głośno mówi o katastrofie smoleńskiej, bo obawia się zamachu na swoje życie. Tak można jej wypowiedź skrócić, to znaczy pytała "panie premierze, czy pan wydał rozkaz zamordowania mnie i tych, którzy śmią zadawać głośne pytania o Smoleńsk. To jest bezczelność, trudno to inaczej nazwać"
- powiedział Graś w niedzielę w programie "Siódmy Dzień Tygodnia" w Radiu Zet. /
A więc Graś oddał wiernie słowa Kochanowskiej i DODATKOWO "przetłumaczył" je po swojemu. Nie zamiast. Dodatkowo.
I to podkreślił.
Poza tym moja ocena "porównania" Grasia jest negatywna.
Tak samo negatywna jest ocena zachowania Tuska.
Chodzi mi tylko o to, że nie było to wstawienie przeinaczonej wypowiedzi Kochanowskiej, tylko dodatkowa, głupawa interpretacja.
-
@Karafka La Fontaine.a
No ja np. nawet jeśli odebrałbym to tak jak sobie ubzdurał w swoim małym rozumku cieć i teraz jego dyżurni pomocnicy tutaj powtarzają jak mantrę Ja uspokoił bym ją i powiedział, że nic jej nie grozi. Zatroskałbym się i poczuł głupio jako premier, że do takiej sytuacji doszło, że ta kobieta zadaje mi takie pytanie. Zrobiłbym wszystko, przekonał, że jest bezpieczna. Przydzielił jej kogoś do ochrony jeśli by wyraziła zgodę.
Ale gdzie tam, to nie człowiek, to nie kobieta, to jakiś pisiak, motłoch i beret.
i jeszcze do tego pomocnika ciecia, debeściaka czy jak mu tam, bo podobną logikę (w jego przypadku brzmi to wyjątkowo komicznie) stosuje.
Tak, tak, Kochanowska pyta się o swoje bezpieczeństwo osoby, którą właśnie podejrzewa o zamach na swoje życie. Mistrzu prowadź!
-
@niiskuneiti1 - labilność emocjonalna szefa rządu
Kwestia interpretacji mniej lub bardziej ukrytych znaczeń w wypowiedziach nacechowanych głównie emocjami jest o tyle niewdzięczna, że każda ze stron dyskusji ( sporu ) tworzy sobie właściwą hierarchię owych nie do końca jasno wyrażonych kwestii.
Ja sądzę, że było na prawdę trudno zrozumieć panu Premierowi o co pyta pani Kochanowska, więc zinterpretował te słowa, jako kolejny atak grupy " nawiedzonych " którzy próbują dowieść czegoś, co jemu jako premierowi w głowie się nie mieści, czyli zabójstwa.
Wydaje mi się, że cały " rwetes " związany z tą sprawą bierze się właśnie z tego, że tylko wybitny specjalista z dziedziny psychologii czy języka byłby w stanie na gorąco, prawidłowo zinterpretować kwestię poruszoną przez wdowę. Oczywiście premier mógł zapytać wprost " o co pani chodzi " ? no ale wtedy być może naraził by się na kilka innych zarzutów, z których ociężałość umysłowa zapewne nie była by najgorszym.
Niemniej jednak miło się rozmawiało, czasem można się też jeśli nie pięknie, to choć ładnie różnić.
Pozdrawiam.
ps:
" tu zawarta jest sprzeczność - nie można przecież cenić pytania, które jest oburzające "
W tym miejscu p. Tusk akurat wykazał kurtuazję, gdyż mógł przecież powiedzieć, że uważa tak sformułowane pytanie za idiotyczne, a w ten sposób zachował się bardziej "dyplomatycznie" i cieszę się, że co do tego jesteśmy zgodni.
-
@melgibson
autor "wywczas i inne rzezniki watah"
... "wlasciwie nalezaloby wykasowac wiekszosc postow debesciaka i innych trolli i zamiescic te odpowiedz forumowicza niiskuneiti1."
Nie doczytał Pan , gdzie pisalem ze Tusk powinie za
zadzwonic do ABW albo do psychologa ? Ze cos powinien zrobic ,ze nie wykazal empatii?
Boje ze Wy kreujecie po prostu paranoje .Kosztem biednych ludzi ,ktorzy sie boją.Za nią obciązacie potem innych .
Normalnie chyba ktos ,kto był z Kochanowska tam -powinien pogadac z Landsbergisem i dowiedziec sie czy on ma konkrety czy tylko wnioskuje cos z ogólnych doswiadczen ,na zasadzie teoretycznych mozliwosci.
I pogadalbym potem z przestraszona kobietą.
Cos bym staral sie zrobic praktycznie , realnie . Jesli by były konkrety -starałbym sie o ochrone w Polsce.Prezes ma te mozliowsci po cichu albo oficjalnie.
A Pis wypuszcza przestraszona kobiete i cieszy sie ,ze ona boi sie Rosji -bo to potwierdza Prawde Pisu.W pisie wrogowie sa bardzo wazni , bo to integruje elektorat.
W efekcie mozna za przeproszeniem, powiedziec ,ze macie ludzi w dupie - Wy paranoicy z Pisu.Wykorzystujecie ich . Potem krzyczycie ze reszta swiata was atakuje.
-
@Marcin B. Brixen
Pożar gaci dobrze gasi byle sikawka. Może być od Kasi.
-
@społeczność międzynarodowa
"Przecież nie można pytać, jeśli się nie wierzy, że druga osoba zna odpowiedź."
No co za absurd! Od kiedy to pytamy tylko wtedy, gdy jesteśmy pełni wiary, że druga osoba zna odpowiedź?? Pytamy najczęściej, aby się dowiedzieć czy inna osoba zna odpowiedź? Do tego służy pytanie, aby poznać stan wiedzy drugiej osoby w danym temacie!
-
@Sarcofag
Już to widzę, jak będąc premierem RP pozwalasz sobie na kłanianie się w pas komuś, kto niedwuznacznie daje ci do zrozumienia, że dybiesz na jego życie, zabiwszy wprzódy męża. A ty wiesz, że masz czyste sumienie.
Czy Kaczyński do spółki z Ziobrą zabili B.Blidę? Tak jak Tusk Lecha Kaczyńskiego? Są tacy co tak twierdzą.
-
@wywczas
Co to za szaleńcza argumentacja.
Z jakiego upoważnienia bąź jakim prawem ubezwłasnowolniasz konkretną osobę. Dlaczego nakazujesz p.Kochanowskiej postępowanie wg Twojego wzorca. Przecież na spotkaniu z premierem nie potrzeba chyba tłumacza lub pełnomocnika.
-
Graś nie kłamał
tylko powtarzał inną wersję.
W dobie pluralizmu i demokracji ma do tego (nie święte) prawo
-
@ludowelobbyleppera
Nie wiem czy szaleńcza ale ta argumentacja ma zalozenie takie ,ze ona kierowała sie obawą przed realnym zagrozeniem,Ze była obawa i ocena zagrozenia jako realne - ze byly te dwa czynniki jednoczesnie .I wazna jest przy tych zalożeniach .
-
@autor
Paweł Graś był w czasie spotkania na sali, choć nie za stołem prezydialnym tylko, jako swobodny satelita obserwujący spotkanie.
Jako Reprezentant rodziny byłem zarówno na pierwszym jak i opisywanym przez Ciebie drugim spotkaniu.
Czytając słowa wypowiedziane przez Panią Ewę Kochanowska mam wrażenie, że ktoś wreszcie dotarł do stenogramów.
Ciekawe tylko dla czego nam odmawiano dostępu?
-
@autor
Właśnie odsłuchałem nagranie zamieszczone na stronie se.pl. Wygląda na to, że pochodzi ono z prywatnie zarejestrowanego zapisu, tylko zastanawia mnie, komu się udało, gdyż do tej pory wszyscy uczestnicy próbujący nagrywać, z którymi miałem kontakt twierdzili, iż nagrania były zaszumione lub zniekształcone do tego stopnia, że nic nie daje się odsłuchać.
-
@społeczność międzynarodowa
"...Odpowiedź Tuska była wręcz zbyt łagodna."
Aż narzuca się stary dowcip o Stalinie, co dał po pysku. A mógł zabić...
-
Bareja przewidział postać Grasia w Alternatywach 4
Chłopcze! Chłopcze! Tylko nie cieciem dobra?! Tylko nie cieciem! Ja jestem tu gospodarzem domu!
Przepis jest po to, żeby lokator od razu wiedział kto tu jest gospodarzem. Z resztą sam go wydałem i nie będę go teraz obchodził. Nie wpuszczę, zanim nie usłyszę hejnału z Krakowa.
"Nad wszystkim czuwa gospodarz domu, nie da on krzywdy zrobić nikomu. Wszystkim pomoże, o każdej porze, mój Boże!" Dobrze? No tak, właśnie. Mam widzi pani tylko wątpliwości co do ostatnich dwóch linijek. Jak pani sądzi, jak to będzie przyjęte? ... Właśnie. Zobacz cały dialog
To degeneraci! Degeneraci i zboczeńcy! Gotowi zrobić z naszego bloku dom publiczny, albo jeszcze co gorszego. Niedorośli. Po prostu niedorośli. A program jest słuszny! Ale z takimi ludźmi trudno go wykonać! No szlag mnie trafi! Zobacz cały dialog
-
:)
"Tak czy siak, wniosek jest jeden - ta władza kłamie tak ostentacyjnie, że nie powinno się do niej podchodzić bez własnego dyktafonu."
Miło mi, że przetarłem szlaki:)
-
@All
właśnie dzisiaj pan Griaź przeprosił panią Kochanowską a tym samym obrońcy spraw rządu powinni przestać paplać farmazony skoro tak Griaź uznał. Albo albo.
-
@
Debeściak pracował dzisiaj do 14.48. Brakujące 12 minut przełożony (Bondaryk?)powinien mu odliczyć od pensji.
-
@pantryjota
"Kwestia interpretacji mniej lub bardziej ukrytych znaczeń w wypowiedziach nacechowanych głównie emocjami jest o tyle niewdzięczna"
Ok, zostawmy zatem analizę stanu emocjonalnego szefa rządu. Warto jednak uwypuklić rzeczy oczywiste. Po pierwsze każdy polityk, a szef rządu w szczególności powinien ważyć słowa i nie wypowiadać sądów pochopnych. A już z całą pewnością, nie powinien formułować wniosków na podstawie ukrytych znaczeń, własnych domniemań, domysłów, przeczuć czy obsesji na spotkaniu z rodzinami ofiar katastrofy. Analizując na chłodno wypowiedzi Tuska i Kochanowskiej należy stwierdzić, że Kochanowska nie sugeruje istnienia jakiegoś niebezpieczeństwa ze strony polskiego rządu, tylko zastanawia się nad zagrożeniem życia swego dziecka w ogólności. Premier rządu jest najlepszym adresatem takiego pytania, bo jeśli istnieje jakieś zagrożenie dla życia polskich obywateli ze strony obcych służb specjalnych, to on jako nadzorujący kontrwywiad cywilny i wojskowy powinien o tym wiedzieć, a jeśli takiego zagrożenia się nie stwierdza, to ma prawo uzyskać o tym pełną informację. Tak więc pytania Kochanowskiej nie mają charakteru insynuacyjnego.
"Ja sądzę, że było na prawdę trudno zrozumieć panu Premierowi o co pyta pani Kochanowska, więc zinterpretował te słowa, jako kolejny atak"
A ja byłam ciężko zdumiona reakcją Premiera. Jeśli on nie potrafi zrozumieć logicznie sformułowanego pytania, to jest to przerażające.
"próbują dowieść czegoś, co jemu jako premierowi w głowie się nie mieści, czyli zabójstwa."
Putin jest człowiekiem, który przed Sarkozym wygrażał, że powiesi Saakaszwilego za jaja, a na pytanie co się stało z Kurskiem, z cynicznym uśmieszkiem odpowiedział, że utonął. To człowiek wywodzący się z KGB. Jeśli Premierowi mojego kraju, nie mieści się w głowie, że ten człowiek mógł zaplanować zabójstwo i z zimną krwią go dokonać, to znaczy że ma bardzo małą głowę. Nie może o podejrzeniach czy spekulacjach trąbić na prawo i lewo, ale musi mieć głowę wystarczająco wielką, żeby te wszystkie podejrzenia i możliwe warianty pomieścić.
"tylko wybitny specjalista z dziedziny psychologii czy języka byłby w stanie na gorąco, prawidłowo zinterpretować kwestię poruszoną przez wdowę."
Bez żartów. Ciekawa jestem jak Pan Premier jest w stanie dokonać oceny przygotowanej prawnej analizy np. projektu skomplikowanej umowy handlowej podpisywanej przez rząd lub uwag zgłoszonych przez poszczególne resorty do ustawy budżetowej, jeśli nie potrafi zrozumieć prostego pytania Kochanowskiej.
Ja również dziękuję za rozmowę. Choć prawdopodobnie nikt nikogo nie przekonał, to jednak obeszło się bez osobistych wycieczek.
Pozdrawiam
-
Graś ma rację
Graś ma rację.
Wypowiedź pani Kochanowskiej była obraźliwa i wyraża brak szacunku wobec pana Premiera.
Jest to bezczelna prowokacja.
Co do odpowiedzi pana Premiera - niestety dał się sprowokować. Szkoda.
-
... można by zapytać kiedy ten graślawiec mówił prawdę.
On i jego formacja polityczna, całą swoją filozofię dochodzenia do władzy i jej utrzymania, opiera na kłamstwie i prowokacji.
Takiego "ładunku" nienawiści i prymitywnego chamstwa w stosunku do PiS-u, jego członków i braci Kaczyńskich jak u tego graślawca, trudno szukać u pozostałych ... no może przesadziłem, w partii PO-dwyżka jest tych prymitywnych nienawistników więcej.
No cóż, ale jakie mleko, taka śmietana.
z pozdrowieniami dla blogerki
kataryny
-
@autorka
Gras zrelacjonowal rozmowe tak jak ja zrozumial.
Zrozumial ja prawidlowo.
Pytanie pani Kochanowskiej bylo obrazliwe. Bardzo obrazliwe. Premier Tusk slusznie poczul sie urazony.
Wyrazona przez pania Kochanowska obawa o zycie w zwiazku z zadawaniem pytan o katastrofe smolenska jest rodzajem paranoji. Nawet jesli ktos nosi w sobie taka paranoje to nie rozumiem czemu swoje pytanie zaadresowal do pana Premiera.
Kataryna wyrywajac z kontekstu stwierdzenie pana Grasia dokonala propagandowj manipulacji.
Zarzucanie klamstwa Grasiowi to czesc PISowskiej paranoicznej propagandy spiskowej.
-
na głupie pytania, słuszna odpowiedż
Premier RP ma ważniejsze sprawy niż rozwiązywanie pokrętnych dylematów jakiejś pani, tzn. co miał na myśli ktoś, gdzieś, w rozmowie z jej córką.
Niech pani Kochanowska idzie do psychologa.
-
@wywczas
Jak można zakładać coś wygodnego dla szaleńczej argumentacji, jednocześnie pomijać coś, co rzuca się w oczy, jest czytelne zarówno w sensie dosłownym jak i metaforycznym.
Jest to obawa niekoniecznie o śmierć fizyczną, lecz obawa o ograniczenie swobody w poszukiwaniu prawdy.
Powtarzam jeszcze raz. Do tego rodzaju ekspresji miały prawo osoby uczestniczące w spotkaniu. Nie miał do niej premier.
Gdybyś był bardziej obiektywny, dostrzegł byś z pewnością, że atmosfera spotkania była "burzliwa" a w tej konkretnej sytuacji prawie cała odpowiedzialność za taką właśnie atmosferę spada na organizatorów spotkania tj. stronę rządową.
p.s. nawet uznanie tej konkretnej wypowiedzi (pytania) za prowokację nie upoważniało premiera do takiej reakcji a już w żadnym stopniu rzecznika rządu do jej wzmacniania.
-
@wadams
"Wyrazona przez pania Kochanowska obawa o zycie w zwiazku z zadawaniem pytan o katastrofe smolenska jest rodzajem paranoji."
Jak byś znał, co przytrafiło się jednemu z członków jej najbliższej żyjącej rodziny, to byś takich głupot nie wypisywał. Nie obnosiła sie z tym po wszystkich możliwych mediach, a jedynie powiedziała to niektórym członkom Rodzin Smoleńskich. Kiedy ponad miesiąc po opisywanym spotkaniu rozmawiałem z Panią Ewą i dowiedziałem się o tym fakcie po raz pierwszy, zrozumiałem, czemu takie pytanie padło na tym spotkaniu.
-
@stanzag
"Jak byś znał, co przytrafiło się jednemu z członków jej najbliższej żyjącej rodziny, to byś takich głupot nie wypisywał."
A co sie wydarzylo?
-
@ Kataryno, a tym juz Pani wie?
"Nasz Dziennik" (24.02):
"W latach 60. Bronisław Geremek był tajnym współpracownikiem SB - wynika z dokumentu opublikowanego wczoraj w internecie. Ale to nie wszystko, bo w Instytucie Pamięci Narodowej badane są nowe źródła, które mogą dać odpowiedź na wiele pytań. Według nich materiały dotyczące wszystkich osobowych źródeł informacji będących w dyspozycji paryskiej rezydentury wywiadu PRL znajdują się aktualnie w zbiorze zastrzeżonym IPN, nad którym pracują naukowcy. Dotyczą okresu, gdy Geremek był szefem Ośrodka Kultury Polskiej w stolicy Francji"
-
@wadams
"A co sie wydarzylo?"
Nieważne co się wydarzyło. Jeśli urzędnik europejski, była głowa państwa litewskiego, formułuje takie sądy, to nie jest od rzeczy, aby polskie służby sprawdziły, czy otrzymywały podobne sygnały i udzieliły Premierowi stosownej informacji. Obawa o życie w związku z zadawaniem pytań o smoleńską katastrofę nie jest objawem paranoi. Sama widziałam na tym portalu komentarze w języku rosyjskim, będące pogróżkami adresowanymi do osoby przedstawiającej hipotetyczny scenariusz wydarzeń. Wdowa miała zatem prawo dowiedzieć się, czy istnieje jakieś realne zagrożenie bez względu na to, co spotkało członka jej rodziny.
Tak więc to nie Ewa Kochanowska jest paranoiczką, tylko Premier polskiego rządu jest kłębkiem nerwów nie panującym nad własnymi emocjami i niezdolnym do trzeźwej, racjonalnej reakcji. Staje się w coraz większym stopniu obsesjonatem węszącym wszędzie zagrożenie. W dodatku tutaj zaatakował cierpiącą i wystraszoną kobietę co jest świadectwem zaniku empatii, wręcz znieczulicy. Albo rozstroju nerwowego, poczucia osaczenia.
-
@niiskuneiti1 - protokół rozbieżności
"A ja byłam ciężko zdumiona reakcją Premiera. Jeśli on nie potrafi zrozumieć logicznie sformułowanego pytania, to jest to przerażające."
I to jak się wydaje jest ta kwestia, która różni nas fundamentalnie.
Ja, w przeciwieństwie do bardziej zacietrzewionych, gotów byłem iść na ustępstwo, w postaci przyjęcia założenia, że pytanie było tylko niejasno sformułowane, nie koniecznie ze złymi intencjami i tego będę się trzymał. Natomiast sugerowanie, że w tym momencie Premier powinien w swym umyśle "wyświetlić" sobie całą historię
imperium sowieckiego z uwzględnienem zatonięcia Kurska, to już jest daleko posunięta, nie zawaham się użyć tego słowa, paranoja.
Podobną paranoją niestety, jest dopuszczenie do rozważań o " zamachu " na ten samolot. Na tym poziomie dla mnie wszelka dyskusja traci sens. Wystarczy, że była to faktycznie wyjątkowa w skali historycznej katastrofa, żeby nie próbować dorabiać do niej jeszcze bardziej zdumiewających " mglistych " teorii, które powstawać mogą tylko w bardzo " niestabilnych emocjonalnie " głowach. Tak więc kończę na tym swój udział w tej dyskusji, bo faktycznie pewnych barier " percepcyjnych " i interpretacyjnych pokonać się nie da.
-
@bezbrzeżny smutek
Niestety czytając wypowiedzi pana Mądla mam wrażenie, że z niego jest taki sam jezuita, jak ze mnie Jenna Jameson.
-
@jenna.jameson
"Niestety czytając wypowiedzi pana Mądla mam wrażenie, że z niego jest taki sam jezuita, jak ze mnie Jenna Jameson".
Kiedyś słowo "jezuita" było obraźliwe - oznaczało kogoś, kto przebiegle kłamie i usprawiedliwi każdą niegodziwość. Krzysztof Mądel nie kłamie przebiegle. I nie każdą niegodziwość usprawiedliwi. I mam nadzieję, że nie jest reprezentatywny dla SJ.
-
@pantryjota
1)"Natomiast sugerowanie, że w tym momencie Premier powinien w swym umyśle "wyświetlić" sobie całą historię imperium sowieckiego z uwzględnienem zatonięcia Kurska, to już jest daleko posunięta, nie zawaham się użyć tego słowa, paranoja."
Z tym oczywiście nie mogę się zgodzić. Ja zaprezentowałam pierwsze dwa będące na podorędziu w mojej pamięci przykłady ilustrujące to, że Premier Rosji nie jest normalnym Premierem normalnego demokratycznego państwa. Takie przykłady, które muszą każdemu zapalić w głowę lampkę, że ten człowiek nie myśli kategoriami zrozumiałymi i akceptowanymi na cywilizowanym zachodzie. W tym kraju służby specjalne mają prawnie zagwarantowaną możliwość zabijania w majestacie prawa (oczywiście w prawem przewidzianych warunkach, których nie będę tu szczegółowo omawiać). W tym kraju wymiar sprawiedliwości jest poddawany nieprawdopodobnym naciskom, a sądy nie są niezawisłe. To jest moja wiedza, wybiórcza i wyrywkowa, oparta na doniesieniach medialnych, zapisie wystąpień Putina itd.
Zapewniam, że polskie służby mają znacznie bardziej szczegółową wiedzę na temat naszego wschodniego sąsiada i jego stosunku do Polski i Polaków. Na temat działalności rosyjskiej agentury. Tą wiedzę musi też, przynajmniej w najważniejszych zarysach posiadać Premier. MUSI, to nie podlega dyskusji. Poza tym słuchając wypowiedzi Kochanowskiej Premier wcale nie musiał odwoływać się do całej historii stosunków polsko-rosyjskich (choć w końcu jest historykiem z wykształcenia), wystarczyło, że miał w pamięci historię badania przyczyn tej konkretnej katastrofy, w którym główną rolę odegrali Rosjanie. A Tusk bał się nawet wystąpić z propozycją przejęcia bądź umiędzynarodowienia badania wypadku, bo "mogłoby to zostać źle przyjęte" przez stronę rosyjską. Skoro sam bał się Rosjan, to powinien świetnie rozumieć zatroskaną i przestraszoną wdowę.
2) "teorii, które powstawać mogą tylko w bardzo " niestabilnych emocjonalnie " głowach."
Jeśli ktoś a priori wyklucza potencjalną możliwość bez zbadania możliwych za i przeciw, to nie jest prawdziwym badaczem, albo kieruje się innymi przesłankami niż dążenie do ustalenia prawdy. Do przyjęcia hipotezy zamachu nie potrzeba żadnych emocji, przeciwnie - to emocje skłaniają do wykluczenia takiej ewentualności. Prokuratorzy z pewnością nie kierowali się emocjami przyjmując hipotezę zamachu jako jedną z kilku podlegających weryfikacji w toku śledztwa.
3) Na koniec wklejam fragment wywiadu z panią Ewą Kochanowską, który właśnie znalazłam w sieci. Mnie bardziej przekonuje jej wersja niż to, co mówi Graś na temat zachowania Tuska i wdowy. No i z pewnością ta kobieta nie jest paranoiczką.
"Zresztą już na pierwszym zebraniu miał miejsce szokujący incydent. Otóż zbyt dociekliwy i fachowo przygotowany pokrzywdzony został nazwany "psychopatą bez empatii". Pal diabli wiarygodność rzecznika Grasia, gdy publicznie opowiada w stresie coś o katastrofie. Tu jednak zagrożona jest moja wiarygodność, a na to nie pozwolę. (...) Nie mogę więc pozwolić sobie na utratę wiarygodności i bzdurne insynuacje tylko dlatego, że premierowi puściły nerwy i STARA SIĘ TO ZAKLAJSTROWAĆ MOIM KOSZTEM (...) Już przed interpelacją w Kongresie USA sugerowano ostrożność. Nie można udawać, że pewne rzeczy na świecie się nie zdarzają... Jednak wysnucie z mojego pytania wniosku, że oskarżam premiera o wydanie rozkazu zabicia mnie, nawet mną wstrząsnęło i zaszokowało mnie... Podobne pytanie zadała moja córka w miejscu swojego zamieszkania (w Wielkiej Brytanii - przyp. red). TAMTEJSZY PREMIER NIE TYLKO SIĘ NIE OBRAZIŁ, ALE PODJĘTE ZOSTAŁY WSZELKIE MOŻLIWE KROKI, ABY ROZWIAĆ TE OBAWY. No i nie posłał za nią rzecznika, żeby wyjaśniał, co miała na myśli."
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101215&typ=po&id=po31.txt
-
@bezbrzeżny smutek
To nie ma znaczenia.
-
niiskuneiti 1
tak, oczywiście, że kwestia pojemności czyjejś głowy posiada niebagatelne znaczenie.
Ale nie tylko ona.
Pan D. Tusk wykazuje syndrom "oblęzonej twierdzy".
To rodzaj neurotycznych reakcji wynikkłych z załozenia, ze w podtekscie kazdego pytania o Smoleńsk, ukryty jest zarzut współsprawstwa w tej masakrze ze strony p. D. Tuska, podległych mu pracownikówi oraz działań i zaniechań stosownych agend państwowych.
Ale, jak to mówią, nie ma dymu bez ognia.
-
@bezbrzeżny smutek
"Według mojej wiedzy, raport został wnioskodawcy ujawniony."
Poproszę o jakieś źródło na ten temat.
"Skąd więc Pitera mogła wiedzieć, że został zniszczony?"
Nie wiem skąd, ale pamiętam, że tak mówiła.
"Trzeba tylko wytrwałości i cierpliwości."
"Trzeba", ale nie "tylko". Znam wiele przypadków ignorowania prawa przez urzędy na szczeblu gminy, województwa, państwa...
-
@wiesława
"Krzysztof Mądel jest jezuitą. I to prawdziwym.:)))
Tak jak ambasador Turowski.
ciekawe czy są z tego samego zaciągu."
Każdego, kto ma inne poglądy tak lustrujesz?
-
@unukalhai
"Ale, jak to mówią, nie ma dymu bez ognia."
Jasne, tylko Premier nie powinien się tak łatwo podpalać i tak mocno dymić. Jak powiedziała Pani Ewa Kochanowska - Premier powinien mieć dłuższy lont:)
-
Jej, to Graś nas nie okłamał i do tego wyjaśnił (ewent. odpowiedział precyzyjnie na pytanie)?
taki tytuł brzmiałby sensacyjnie, natomiast nadanemu się dziwię, czyżby szanowna autorka nie dostrzegała cech charakterystycznych dla wypowiedzi partii rządzącej (obecnie jeszcze rządzącej i mam nadzieję, że już nie długo)- oto ja np. dostrzegam takie:
kłamstwo, argumenty ad personam, mataczenie, lanie wody, głupota granicząca z rubasznością i daleko idąca tuskoidalność wypowiedzi nadziewana przerywnikami z paradysklektyzmem intelektualnym.
W skrócie: nie wyjaśni, nie przeprosi, nie sprostuje, nie poda się do dymisji.
-
@Kataryna
Zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej (Art. 13. ustęp 1) udostępnianie informacji publicznej na wniosek następuje bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku, z zastrzeżeniem ust. 2 i art. 15 ust. 2.
Czy CIR przesłał żądaną informację?
Piszę w lubczasopismach
-
17.11.2010 17:00
-
17.11.2010 08:49
-
17.11.2010 07:33
-
13.11.2010 16:50
Ostatnie notki
-
Rząd wyleczy służbę zdrowia z wolontariuszy
Wczoraj rząd opublikował propozycję zmian w Ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Nie...
27.04.2012 08:04 55 -
Czy Sikorski zapłacił Szimeczce?
Na oficjalnej stronie Radosława Sikorskiego znalazłam tłumaczenie poświęconego Sikorskiemu artykułu...
26.01.2012 10:08 78 -
Kazany nie było, Błasika nie było
Rzeczpospolita: Nikt nie chce się przyznać do rozpoznania głosu generała Błasika, a komisje wciąż...
21.01.2012 09:22 188
Moje ostatnie komentarze
-
Skoro taśma nie będzie dowodem w śledztwie, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Pan ją...
21.02.2012 07:25
-
Właśnie czegoś takiego się spodziewam. Nagranie jest, poznaliśmy je nieoficjalnie, i co nam...
21.01.2012 10:37
-
Nie dość, że zerżnięte, to jeszcze brzydsze niż oryginały.
20.01.2012 10:13
-
Widać nigdy mi Pan nie ufał.
13.11.2011 14:00
-
Ja Pani też nie. Jesteśmy więc kwita.
13.11.2011 13:52
Najpopularniejsze notki
-
Rząd wyleczy służbę zdrowia z wolontariuszy
komentarze: 55
Aktywne dyskusje
-
Rząd wyleczy służbę zdrowia z wolontariuszy
komentarze: 55ostatnio: EWA BIRUNGI PIECZYŃSKA
-
Czy Sikorski zapłacił Szimeczce?
komentarze: 78ostatnio: KOTEUSZ
-
Wujec i Środa o stanie wojennym
komentarze: 114ostatnio: ORWELL
-
Kazany nie było, Błasika nie było
komentarze: 188ostatnio: KREWETKI
-
Strzały w "wolnościowym raju"
komentarze: 79ostatnio: LILI
Archiwum postów
| « | Maj 2012 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Lukaszmezyk 8 12
- Media Watch 0 38
- Past News 12 52
- rekontra 636 7765
- Tomasz Rakowski 59 200
- Tomasz Szymborski 151 385



Brzmi znajomo. Czy nie czytałem czegoś podobnego w raporcie MAK?
Swoją drogą, jestem ciekawy, ile czasu potrawa wnikliwa analiza i uważna selekcja.
Pozdrawiam