Według Gosiewskiego, nie było tak jak twierdzi Palikot - że za sprawą Gosiewskiego 31-stronicowa nowelizacja zawierająca dopłaty, zamieniła się w 1-stronicową nowelizację zawierającą tylko nieznaczne podniesienie podatku. Były dwie odrębne ustaw. "Mała nowelizacja", która poszła do Sejmu szybciej i została uchwalona, i "duża nowelizacja", której żywot przerwało nieoczekiwane skrócenie kadencji. Tak twierdzi Gosiewski i są pewne poszlaki wskazujące, że nie kłamie. Są to sejmowe interpelacje, zgłaszane przez posłów już po "małej nowelizacji".
Anna Sobecka (RLN) - 15 czerwca
Jak donosi prasa, Totalizator Sportowy dzięki Ministerstwu Finansów może stać się monopolistą na rynku hazardu, wypierając z niego prywatny sektor gier. W ich miejsce wejdą wideoloterie. Maszyny te mogą przynieść państwu krociowe zyski, ale jak ostrzegają eksperci, mogą również uzależnić miliony. (...) Nowelizacja zakłada, że właściciele prywatnych automatów, prócz płacenia podatku od samego posiadania maszyny (dziś 125 euro, a od stycznia już 180 euro miesięcznie), będą musieli też płacić po 10 proc. od każdego zakładu. Wejście w życie tak drakońskich opłat spowoduje upadek branży prywatnej.
Interpelacja Anny Sobeckiej z 15 czerwca 2007
Odpowiedź Ministerstwa Finansów z 18 lipca 2007
Teresa Piotrowska i Maciej Świątkowski (PO) - 25 czerwca
Po wprowadzeniu 10% opłaty od każdego zawartego zakładu stanie się on po prostu nieopłacalny. (...) Wprowadzenie tak wysokich opłat oraz restrykcji spowoduje upadek branży prywatnej, której miejsce zajmie Totalizator Sportowy. W jego planach jest wejście na rynek hazardowy z wideoloteriami. Jest to najbardziej agresywna forma gier losowych, w wielu krajach zakazana ze względu na wysoką szkodliwość.
Interpelacja T.Piotrowskiej i M. Świątkowskiego z 25 czerwca 2007
Odpowiedź Ministerstwa Finansów z 12 lipca 2007
Adam Szejnfeld (PO) - 9 lipca
Równie duże kontrowersje co podwyżka zryczałtowanej stawki podatku od gier na automatach o niskich wygranych budzi propozycja wprowadzenia 10-procentowej dopłaty do stawek w grach w salonach gier na automatach, grach w kasynach oraz zakładach wzajemnych. (...) Projekt nowelizacji przewiduje również umożliwienie prowadzenia w ramach monopolu państwa wideoloterii. (...) proponowane uregulowanie prowadzenia wideoloterii może prowadzić do poważnych i nadzwyczaj negatywnych skutków społecznych.
Interpelacja Adama Szejnfelda z 9 lipca 2007
Odpowiedź Ministerstwa Finansów z 9 sierpnia 2007
Z odpowiedzi Ministerstwa Finansów na interpelację posła Adama Szejnfelda wiemy więc, że 9 sierpnia 2007 w projekcie nowelizacji ustawy były jeszcze zarówno 10-procentowe dopłaty, jak i wideoloterie. Ostatnie posiedzenie tamtej kadencji Sejmu odbyło się natomiast 19 września, czyli miesiąc, tydzień i trzy dni później.
To wszystko sprawia, że wersja Gosiewskiego jest całkiem wiarygodna. Na pewno niczego nie wyrzucił do 9 sierpnia, a potem już nie miał powodu, bo 22 sierpnia do Sejmu wpłynął wniosek o skrócenie kadencji, i stało się jasne, że ten rząd już niczego w sprawie gier losowych nie zdąży zrobić.
W nawiązaniu do "Przepis na newsa"



Skoro takiej afery nie ma?