Nie wiem czy dziennikarze dobrze zrobili zwracając uwagę opinii publicznej na "tarczę antykorupcyjną". Bo im bliżej się jej przyglądamy, tym bardziej jej nie ma. A jeśli jest, to rząd się ją bardzo wstydzi ludziom pokazać. Oto historia kilkumiesięcznych, zakończonych niepowodzeniem, prób wydobycia opisu "tarczy" przez Antykorupcyjną Koalicję Organizacji Pozarządowych.

Antykorupcyjna Koalicja Organizacji Pozarządowych:W grudniu 2008 rząd ogłosił, że przygotowany został projekt tzw. "tarczy antykorupcyjnej", która ma chronić przed koprupcją procesy prywatyzacyjne podmiotów z udziałem skarbu państwa oraz zamówienia publiczne. Przy jego realizacji mają współdziałać ze sobą służby specjalne ze szczególnym uwzględnieniem CBA, minister Julia Pitera oraz ministrowie resortowi. Nie wiadomo jednak, jaki resort i który z ministrów jest odpowiedzialny za realizację tego projektu, nie podano żadnych szczegółów planowanych działań. Informacje przekazywane opinii publicznej są enigmatyczne i nie wiadomo nawet, czy projekt jest już realizowany, czy dopiero będzie wdrażany, i jeżeli tak, to od kiedy.

Oświadczenie AKOP z 12 stycznia 2009

Rząd w podsumowanie 500 dni pracy rządu: Zgodnie z poleceniem Prezesa Rady Ministrów wdrożono projekt o nazwie Tarcza Antykorupcyjna (...) Wyznaczeni funkcjonariusze służb specjalnych podjęli roboczą współpracę z upoważnionymi przedstawicielami wybranych ministerstw. W jej efekcie służby otrzymują dane o organizacji i przebiegu przetargów lub prywatyzacji (...) Pomimo krótkiego czasu funkcjonowania tego programu (w praktyce od początku bieżącego roku) zauważalny jest jego pozytywny wpływ na przejrzystość działań osób podejmujących decyzje w sferze zamówień publicznych i prywatyzacji.

Podsumowanie 500 dni rządu

Antykorupcyjna Koalicja Organizacji Pozarządowych:Prosimy o udostępnienie dokumentu określonego w tekście jako "polecenie Prezesa Rady Ministrów" wdrażające projekt o nazwie Tarcza Antykoprupcyjna. (...) Na jakiej podstawie prawnej i w jakim trybie "wyznaczeni funkcjonariusze służb specjalnych podjęli roboczą współpracę z upoważnionymi przedstawicielami wybranych ministerstw"? (...) Czy istnieją notatki z tych spotkań? Jeżeli tak, to prosimy o przesłanie ich treści. (...) Prosimy o przesłanie danych, które pozwoliły na skonstruowanie stwierdzenia "zauważalny jest jego pozytywny wpływ na przejrzystość działań osób podejmujących decyzje w sferze zamówień publicznych i prywatyzacji".

Wniosek AKOP o informację publiczną z 27 kwietnia 2009

Rząd: Protokół z tego posiedzenia [Kolegium ds. Służb Specjalnych na którym premier wydał polecenie o które pyta AKOP] jest niejawny (chroniony na podstawie przepisów o ochronie informacji niejawnych) i nie może być udostępniony na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Projekt "Tarczy Antykoprupcyjnej" nie ma sformalizowanego, biurokratycznego charakteru związanego z wyznaczeniem sił i środków ani z zatwierdzeniem planów lub harmonogramów działań. Działania w ramach "Tarczy" są planowane i podejmowane przez służby specjalne w ramach posiadanych przez nie sił i środków, natomiast ich koordynacja i rozliczanie efektów odbywa się z pozycji KPRM. (...) Notatki ze spotkań funkcjonariuszy ABW, CBA i SKW z upoważnionymi przedstawicielami wybranych ministerstw stanowią wewnętrzną dokumentację tych służb i są objęte klauzulą tejemnicy służbowej (...) Opinie o pozytywnym wpływie Tarczy Antykorupcyjnej na przejrzystość działań osób podejmujących decyzje w sferze zamówień publicznych i prywatyzacji formułowane były przez ministrów, których resorty zostały objęte programem tarczy.

Odpowiedź rządu na wniosek AKOP z dnia 12 maja 2009

Rząd: Natomiast druga informacja publiczna, która nie została uprzednio udostępniona Koalicji, tj. notatki ze spotkań funkcjonariuszy służb specjalnych z przedstawicielami ministerstw, nie znajdują się w posiadaniu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Decyzja o odmowie udzielenia informacji z dnia 17 lipca 2009


17 września 2009 Antykorupcyjna Koalicja Organizacji Pozarządowych zaskarżyła odmowę udzielenia informacji publicznej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, sprawa będzie więc miała ciąg dalszy, niewykluczone, że sąd nakaże premierowi udostępnienie tej informacji i będziemy mogli przekonać się co to za cudo, którego rząd tak zazdrośnie strzeże przed wzrokiem niepowołanych.

Wspólnym wysiłkiem dziennikarzy Dziennika i Gazety Wyborczej udało się zwrócić uwagę opinii publicznej na fakt, że "tarcza antykorupcyjna" faktycznie jest fikcją, nie zmieni tego pokazanie dwóch dokumentów, z których wynika co najwyżej, że Kamiński dostał jakąś długaśną listę firm przeznaczonych do prywatyzacji, czego się zresztą nigdy nie wypierał. Natomiast prawdziwej "tarczy antykorupcyjnej" nigdy nie było, nie ma po niej śladu - ani efektów, ani dokumentów. Nie ma nawet planów i harmonogramów, nie ma wyznaczonych zadań. Nie ma nic. Służby robią co uznają za stosowne, w ramach swoich ustawowych delegacji i z wykorzystaniem własnego budżetu i zasobów, do czego żadna tarcza im nie była potrzebna. Może dziennikarze powinni pociągnąć wątek koordynacji i rozliczania, podobno coś takiego się odbywa. W świetle porażających efektów działania "tarczy" przy okazji prywatyzacji stoczni, urzędnik odpowiedzialny za koordynację "tarczy" powinien się chyba podać do dymisji. Gdyby oczywiście ktokolwiek traktował "tarczę" poważnie.

Antykorupcyjna Koalicja Organizacji Pozarządowych