Aleksander Grad: Jak usłyszałem wypowiedź szefa CBA, mało z krzesła nie spadłem. Kamiński kłamie. Sprzedaż stoczni była jedną z 79 prywatyzacji objętych ochroną służb. W tych działaniach brało udział również CBA.

Oto rekonstrukcja zaangażowania CBA w "tarczę antykorupcyjną" osłaniającą przetargi stoczniowe, na podstawie informacji z Dziennika i Gazety Wyborczej.

Rok 2008

9 września. Pierwszy list "katarskiego inwestora" do Ministerstwa Skarbu Państwa w sprawie prywatyzacji stoczni.

21 października. Jacek Cichocki opracowuje założenia "tarczy antykorupcyjnej", opisane w notatce. W notatce czytamy "Zadania będą realizowane przez ABW, SKW i CBA we współpracy instytucjonalnej a właściwymi resortami i podległymi im jednostkami organizacyjnymi oraz wsparciu AW i SWW".

Notatka Jacka Cichockiego z 21 października 2008


7 listopada. Kamiński prosi Grada o listę osób zaangażowanych z prywatyzację 79 spółek.

1 grudnia. Jacek Cichocki pisze do Mariusza Kamińskiego. Informuje go o "zakończeniu wstępnego etapu prac" związanego z tworzeniem "tarczy antykorupcyjnej", w ramach których wybrano 230 najważniejszych przetargów, a także zebrano dane na ten temat. Cichocki informuje i prosi "Materiały te zostały przekazane Szefom odpowiednich  służb. W toku roboczych kontaktów z Szefami służbo określono też działania, które powinny być podejmowane w celu skutecznego funkcjonowania tarczy. W załączeniu przekazuję informację z 21 października (...) Zwracam się z prośbą o przystąpienie do realizacji działań przewidzianych w ramach funkcjonowania tarczy antykorupcyjnej".W dalszej części Cichocki prosi Kamińskiego o nawiązanie roboczych kontaktów z osobami odpowiedzialnymi, gromadzenie i analizowanie informacji, oraz przekazywanie premierowi "materiałów informacyjnych będących wynikiem sprawdzeń".

30 grudnia. Kamiński pisze do Ministerstwa Skarbu Państwa w sprawie szczegółów tarczy antykorupcyjnej, prosi o dodatkowe informacje dotyczące zakresu ochrony służb.

Rok 2009

8 stycznia. Minister Grad przesyła Kamińskiemu informacje, o które ten prosił dwa miesiące wcześniej.

Odpowiedź Ministra Grada na pismo Kamińskiego


22 stycznia. Wiceminister Skarbu Państwa Krzysztof Żuk odpowiada Kamińskiemu na grudniowe pismo. Informuje go, że "Zakres ochrony służb oraz listę podmiotów, których prywatyzacja będzie miała największe znaczenie dla dla interesów i bezpieczeństwa państwa (...) MSP określiło w piśmie 16.07.2008 skierowanym do Sekretarza Kolegium ds. Służb Specjalnych. Wskazano w tym piśmie, że procesy prywatyzacji spółek ujętych w załączniku do w/w pisma powinny uzyskać ochronę służb w zakresie wsparcia informacyjnego, obejmującego m.in. informacje o potencjalnych inwestorach (...) Działanie służb w w/w zakresie rozpoczynałoby się od przekazania służbom informacji o rozpoczęciu procesu prywatyzacji i opracowanej dla realizowanego projektu tzw. "karty prywatyzacyjnej" zawierającej wszystkie podstawowe dane dotyczące procesu prywatyzacyjnego. Szczegółowe zasady współdziałania powinny być wypracowane, stosownie do potrzeb, z komórką organizacyjną MSP odpowiedzialną za współprace ze służbami".

Odpowiedź Wiceministra Żuka na pismo Kamińskiego


28 maja. Kamiński pisze do Grada. "W związku z działaniami prowadzonymi w ramach osłony antykorupcyjnej procesu prywatyzacji" Kamiński zwraca się do ministra z prośbą o wyznaczenie urzędnika ARP do kontaktów z CBA. W dalszej części podaje wykaz spółek, które interesują Biuro. I znowu wśród siedmiu firm wymienione są "Stocznia Gdynia i Stocznia Szczecińska Nowa".

9 czerwca. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w ramach rozpatrywania wniosku o zezwolenie na zakup nieruchomości przez "Katarczyka" sprawdza go. Jedyną służbą, u której nie weryfikuje wiarygodności inwestora jest CBA.

Osoba z kierownictwa ABW: ABW koordynowała sprawę prywatyzacji stoczni, a to znaczy, że pozostałe służby miały przekazywać nam wszystkie materiały, które udało im się zebrać.

Jeśli rząd nie ukrywa przed dziennikarzami, których wezwał na pomoc, żadnych dodatkowych informacji na temat zaangażowania CBA w "tarczę antykorupcyjną", trzeba sobie powiedzieć, że Kamiński miał rację - była fikcją. Nie widać, żeby CBA zostało o coś konkretnego poproszone,  że zlecono mu jakieś zadania w ramach tarczy, można nawet odnieść wrażenie, że zostało w pracach nad nią zmarginalizowane. W pierwszym liście Cichocki relacjonuje Kamińskiemu ustalenia dokonane z innymi służbami, i przekazane im materiały, prosząc go aby teraz się do projektu włączył. Dziwne, zważywszy, że to CBA zostało powołane do walki z korupcją. W kolejnych pismach Kamiński próbuje o coś dopytać ale wygląda to mizernie. W odpowiedzi na jego list Wiceminister Żuk informuje:

Działanie służb w w/w zakresie rozpoczynałoby się od przekazania służbom informacji o rozpoczęciu procesu prywatyzacji i opracowanej dla realizowanego projektu tzw. "karty prywatyzacyjnej" zawierającej wszystkie podstawowe dane dotyczące procesu prywatyzacyjnego.

Jeśli mam przyjąć wersję Grada i też spaść z krzesła, chciałabym zobaczyć pismo w którym MSP przekazuje CBA informacje o rozpoczęciu procesu prywatyzacji stoczni i "kartę prywatyzacji". Bo z pismu Żuka wyraźnie wynika, że to one miały uruchamiać działania służb. Czy w sprawie stoczni CBA takie pisma dostało? Jeśli nie, na podstawie pisma Żuka miało prawo uważać, że nikt go jeszcze o nic nie prosi w tej konkretnej sprawie. Bo przecież tego, że kiedyś tam dostał długą listę kilkuset firm Kamiński nigdy nie kwestionował.

Dziennikarze robią co mogą z tym co im Grad podrzucił, ale przy najlepszych chęciach nie da się tym dowieść, że CBA dostało konkretne i wyraźne polecenie zajęcia się stoczniami Dopiero 28 maja Kamiński prosi o wskazanie urzędnika ARP do kontaktu z CBA. Odpowiedzi na to pismo nie opublikowano, ciekawa jestem czy było. Tymczasem pierwszy list "inwestora" przyszedł 9 września, po nim odbyło się wiele spotkań urzędników i ministrów z "Katarczykami", w ogóle dużo się działo z udziałem 'inwestora".

Komunikat MSP: W odpowiedzi na zarzut byłego Szefa CBA, że „inwestor katarski nie istnieje”, MSP przypomina, że inwestor ten prowadził wielomiesięczne rozmowy i prace związane z zakupem Stoczni, dokonał wpłaty 40 milionów wadium, powołał specjalną spółkę i wykonał wiele projektów przygotowawczych związanych z ponownym uruchomieniem Stoczni.

Jak myślicie ile notatek służbowych na ten temat dostał Kamiński od MSP i ARP?

Ministerstwo się rozpaczliwie broni, licząc, że błędami (?) "osłony kontrwywiadowczej" koordynowanej przez ABW uda się obciążyć CBA. I chyba się nie przeliczy bo dziennikarze ani myślą zadawać władzy trudne pytania na ten temat, zadowalając się przedrukowywaniem tego co od niej dostaną. Nawet im do głowy nie przyjdzie poprosić o resztę korespondencji, bo tylko na tej podstawie będzie można jednoznacznie stwierdzić, czy Kamiński się migał od osłony antykorupcyjnej stoczni, czy też był od niej konsekwentnie odsuwany, a informacje o licznych pismach i spotkaniach  z "katarskim inwestorem" świadomie zatajane przed służbą powołaną do walki z korupcją.