W uzupełnieniu do wcześniejszej notki "Projekt", w którym postawiłam tezę, że sprawa posady dla córki Sobiesiaka to coś dużo poważniejszego niż szukanie intratnej synekury, przedstawiam skrócone kalendarium "wprowadzania" jej do zarządu Totalizatora Sportowego.
Tytułem wstępu. Zarząd Totalizatora może liczyć od 1-6 członków (obecnie liczy 3, w tym jeden wybrany przez załogę), jego członków powołuje Rada Nadzorcza, która może się składać z 3-12 członków (obecnie liczy 5), a tryb powoływania określa Rozporządzenie Rady Ministrów ws. przeprowadzenie postępowania kwalifikacyjnego na stanowiska członka zarządu w niektórych spółkach handlowych. Radę Nadzorczą powołuje i odwołuje Zgromadzenie Wspólników, czyli Minister Skarbu Państwa. Może on także zawiesić (ale nie odwołać) członka zarządu. A teraz kalendarium.
13 maja - Dwóch członków zarządu Totalizatora Sportowego zgłasza propozycje zmian w ustawie o grach. Jedną z osób podpisanych pod pismem jest Członek Zarządu Piotr Gosek. Pomysły Totalizatora komentowane są przez dziennikarza specjalizującego się w tematyce jako bardzo niebezpieczne dla branży hazardowej. Artykuł na ten temat ukazał się w "Przeglądzie".
Przegląd: Zapytałem o to resort skarbu, lecz rzecznik odpowiedzieć nie raczył. Być może nie lubi pytań dotyczących Totalizatora. Tak bardzo nie lubi, że gdy na przełomie maja i czerwca zrobiło się głośno o roszadach we władzach spółki, w skarbie nabrano wody w usta. W centrali Totalizatora przy ulicy Targowej pracownicy otwarcie mówili, kto poleci i dlaczego, a skarb udawał, że o niczym nie wie. (...) Branżę hazardową zbulwersowały zgłoszone w maju br. przez dwóch członków zarządu spółki - w tym prezesa Sławomira Dudzińskiego - propozycje zmian do ustawy o grach i zakładach wzajemnych zmierzające wprost do zapewnienia Totalizatorowi dominującej pozycji na rynku. Zostały one poparte przez resort skarbu i przekazane do resortu finansów. Wrócił w nich pomysł wprowadzenia do Polski wideoloterii. (...) We wspomnianym piśmie znalazły się propozycje, by ustawodawca zmniejszył podatek od wideoloterii z 45% do 20%. (...) Kilka miliardów złotych wydanych na wideoloterie oznaczałoby, że budżet państwa nie mógłby liczyć na dywidendę z Totalizatora. By to zrekompensować, pojawił się postulat rozszerzenia dopłat na inne formy hazardu. Innymi słowy niski hazard, kasyna, salony gry oraz spółki bukmacherskie miałyby pokryć wysiłek inwestycyjny państwowego monopolisty. I to w sytuacji, gdy jego plany wprost zagroziłyby istnieniu tych podmiotów.
15 czerwca - Minister Skarbu Państwa ogłasza nabór na członków Rady Nadzorczej Totalizatora Sportowego, w ogłoszeniu podając, że przewiduje powołanie 1 osoby.
26 czerwca - Marcin Rosół wysyła mailem CV Magdaleny Sobiesiak Wiceministrowi Skarbu Państwa Adamowi Leszkiewiczowi. "W załączeniu przesyłam ci CV osoby rekomendowanej przez MSiT do zarządu Totalizatora, napisz mi proszę w jakim terminie może nastąpić wybór"
29 czerwca - asystentka Leszkiewicza odpisuje Rosołowi "Informuję, że po Walnym Zgromadzeniu uruchomiony zostanie konkurs, którego procedura potrwa ok. 1 miesiąca".
29 czerwca - Ministerstwo publikuje listę kandydatów, wyłonionych w pierwszym etapie naboru na członka Rady Nadzorczej Totalizatora Sportowego. Na liście jest 7 nazwisk, w tym Paweł Łatacz. Nie ma natomiast Moniki Rolnik.
30 czerwca - odbywa się Zwyczajne Zgromadzenie Wspólników Totalizatora Sportowego, w komunikacie z niego czytamy "W dniu 30 czerwca 2009 r. odbyło się Zwyczajne Zgromadzenie Wspólników Spółki Totalizator Sportowy sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. W związku z zakończeniem postępowania kwalifikacyjnego do Rady Nadzorczej Spółki został powołany Pan Paweł Łatacz – absolwent Politechniki Warszawskiej, posiadający wieloletnie doświadczenie na stanowiskach kierowniczych oraz w organach nadzoru spółek prawa handlowego oraz Pani Monika Rolnik – absolwentka Wydziałów Zarządzania i Ekonomiczno-Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego, pełniąca obecnie funkcję Dyrektora Generalnego Ministerstwa Sportu i Turystyki. Jednocześnie ze składu Rady Nadzorczej Spółki zostali odwołani Pan Wiktor Wojciechowski oraz Pan Jerzy Kubara. Ponadto Zwyczajne Zgromadzenie Wspólników odwołało Pana Piotra Goska ze składu Zarządu Spółki. Dokonane przez Zgromadzenie Wspólników zmiany w organach Spółki mają na celu usprawnienie działania ww. organów oraz polepszenie współpracy pomiędzy organami Spółki".
Po Zgromadzeniu Wspólników Rada Nadzorcza zapewne wszczęła postępowanie kwalifikacyjne na członka zarządu Totalizatora, ale nie umiem tego znaleźć. Rozmowa kwalifikacyjna Magdaleny Sobiesiak została zaplanowana na 26 sierpnia, sądząc po ostatniej dacie jaka się pojawi w tym kalendarium, Rada Nadzorcza zostawiła ją sobie na deser.
22 - 24 sierpnia - Ryszard Sobiesiak prowadzi liczne rozmowy na temat swojej córki z kolejnymi kolegami. Ciekawa jest rozmowa ze Sławomirem Sykuckim, który (cytuję za Gazetą Polską) "mówi, że jest umówiony na spotkanie z córką Sobiesiaka. Sobiesiak odpowiada, że jest umówiony "z głównym" [według GP - Drzewieckim], Sykucki relacjonuje postępy w rozmowach w sprawie córki Sobiesiaka. Stwierdza, że m.in. ma kolejne głosy w radzie nadzorczej. Sobiesiak odpowiada: "To nie powinno być problemu...". Sykucki dodaje, że boi się, że będzie kandydował "ktoś z centrali", ale liczy jeszcze na głos dziewczyny "od Drzewka" [Moniki Rolnik]".
25 sierpnia - Sobiesiak wycofuje córkę z konkursu. Rezygnację Sobiesiakówny komunikuje Leszkiewiczowi Rosół, który w tym celu nawet osobiście się do niego pofatygował.
26 sierpnia - Rada Nadzorcza Totalizatora wybiera nowego członka zarządu.
W tym kalendarium są dwie poważne luki, których nie udało mi się zapełnić. Nie znalazłam informacji o konkursie, w którym wystartowała Magdalena Sobiesiak (ale to akurat mniej ważne, jestem pewna, że się odbył), ani o tym w którym wystartowała Monika Rolnik, a to jest w tej sprawie dużo ważniejsze. Ministerstwo ogłosiło nabór na jednego członka Rady Nadzorczej, przeprowadziło postępowanie, wziął w nim udział Paweł Łatacz i został wybrany do Rady. Ale nie mam pojęcia skąd się w niej wzięła Monika Rolnik, trudno więc jeszcze ocenić czy trafiła do Rady Nadzorczej zgodnie z wszelkimi procedurami, czy została do niej wprowadzona kuchennymi drzwiami.
A teraz wnioski. Magdalena Sobiesiak "wystartowała" w konkursie na członka zarządu Totalizatora jeszcze zanim został ogłoszony. Gdy Rosół wysyłał jej CV do wiceministra skarbu, miejsce, które się miało dla niej zwolnić zajmował jeszcze Piotr Gosek, został on odwołany dopiero kilka dni później. Co ciekawe, zgodnie z umową spółki Totalizator Sportowy, członków zarządu powołuje i odwołuje Rada Nadzorcza, minister może ich co najwyżej zawiesić. Tymczasem Goska odwołał. Uzasadnienie zmian w Radzie Nadzorczej i Zarządzie jest bardzo ogólnikowe - "usprawnienie działania" i "polepszenie współpracy", można odnieść wrażenie, że to tylko widzimisię ministra. W Radzie Nadzorczej znalazła się (trudno jeszcze ocenić w jakim trybie) "dziewczyna od Drzewka", co miałoby kolosalne znaczenie dla powodzenia przedsięwzięcia bo to właśnie Rada Nadzorcza dokonywałaby wyboru. Monika Rolnik ma w niej co prawda tylko jeden głos i nieznaną nam bliżej siłę przekonywania, ale biorąc udział w przesłuchaniach kandydatów mogłaby Sobiesiakównie bardzo pomóc, na przykład zadając bardzo trudne pytania dzięki którym Sobiesiakówna mogłaby zabłysnąć, gdyby je wcześniej znała i odpowiednio się przygotowała, z pomocą sztabu kolegów taty. "Swój" człowiek w komisji oceniającej kandydatów może też skutecznie zaszkodzić konkurentom, zadając pytania równie trudne, ale już o tym nie uprzedzając na kilka dni wcześniej. Rada Nadzorcza ostatecznie wybrała nowego członka zarządu 26 sierpnia, tego dnia kiedy miała przesłuchiwać Magdalenę Sobiesiak, można więc wnioskować, że Sobiesiakówna byłaby jedną z ostatnich przesłuchiwanych kandydatów, co dawałoby jej ogromną przewagę, mogłaby zrobić wrażenie błyskotliwymi odpowiedziami na pytania, na których wyłożyli się konkurenci. Gdyby się do tych pytań wcześniej dobrze przygotowała, a zadawała je (jej, a wcześniej konkurencji) zaprzyjaźniona osoba w Radzie.
To oczywiście tylko gdybanie, gdybyśmy wiedzieli jak wprowadzano do Rady Monikę Rolnik, moglibyśmy ocenić jak wielka była determinacja, żeby córce Sobiesiaka załatwić niezbyt atrakcyjną posadę, i jaki mógł być na to pomysł.
Biorąc pod uwagę ilościowy i jakościowy skład zarządu Totalizatora, a także możliwość w zasadzie dowolnego mieszania w nim przez Radę Nadzorczą i Ministra Skarbu (który, jak się okazuje, może w każdej chwili odwołać członka zarządu), można śmiało powiedzieć, że wprowadzenie przez lobby hazardowe swojego człowieka do zarządu Totalizatora Sportowego w praktyce umożliwiałoby wrogie przejęcie (oczywiście nie dosłownie) spółki przez branżę hazardową.
Wiedząc już, że poleci, Drzewiecki miał powiedzieć do Rosoła "Trzeba się żegnać z projektem".
Artykuł w Przeglądzie
Pismo z Totalizatora ws. ustawy
Umowa spółki Totalizator Sportowy
Rozporządzenie określające zasady naboru członków zarządu
Konkurs na członka Rady Nadzorczej Totalizatora
Komunikat ze Zgromadzenia Wspólników TS
Komunikat o powołaniu nowego członka zarządu TS


Minister Skarbu, działając jako Zwyczajne Zgromadzenie Wspólników naruszył umowę Spółki, a zatem to dowołanie nie ma mocy prawnej. Pan Gosek może dochodzić należnego odszkodowania w sądzie pracy.
Pozdrawiam