Rzeczpospolita: A czy teraz telewizja nie zmierza w kierunku prywatyzacji?
Jakie to wszystko proste. Dwaj pazerni na kasę lobbyści i nieświadoma idiotka, która się do nich przyłączyła. Z coraz większym zdumieniem śledzę kolejne, powoli przybierające formę nagonki, wypowiedzi władzy na temat krytykujących ustawę medialną osób i środowisk. Wytłumaczeniem niespotykanej i niczym nie uzasadnionej agresji Grupińskiego wobec Strzembosza i Bromskiego jest chyba to co ją bezpośrednio poprzedza, nie bez powodu zapewne Grupiński wymienił to jednym tchem. "Osób po cichu majstrujących przy tym [o ile dobrze rozumiem - prywatyzacji] zawsze będzie wiele. A za utrzymaniem obecnego stanu lobbują...". Czy Grupiński właśnie nie chlapnął prawie wprost o co chodzi w walce o ustawę? Jedni po cichu majstrują przy prywatyzacji, a ci dwaj im piasek w tryby...
Ustawa medialna to jedyne o co Platforma naprawdę walczy. Bez żalu porzuciła wszystkie swoje wyborcze obietnice, większości nawet nie próbowała realizować, tym bardziej dziwi ogromna determinacja przy forsowaniu ustawy medialnej, zwłaszcza, że dzieje się to kosztem miłości bezkrytycznie wspierających ją do tej pory środowisk (a wiadomo, że jedyne co jest w programie Platformy niezmienne to przywiązanie do sondaży i wizerunku). Chyba nawet najwierniejsze lemingi nie uwierzą, że Platforma idzie na wielką wojnę z elitami bo chce nas, zwykłych obywateli, obronić przed abonamentem. Coraz bardziej samobójcza obrona skompromitowanej ustawy musi mieć drugie dno, myślę, że Grupiński właśnie je odsłonił. Szkoda, że dziennikarki nie pociągnęły wątku "cichego majstrowania przy prywatyzacji", może byśmy się dowiedzieli kto i na czyje zamówienie majstruje.
Rzeczpospolita rozmawia z Rafałem Grupińskim
Rzeczpospolita rozmawia z Maciejem Strzemboszem




Proszę spojrzeć w nie prosto, w nich jest odpowiedź!